Niepokonani Viddal Riley i Seydi Coupe o pas EBU wagi cruiser
Viddal Riley (14-0, 7 KO) na jakiś czas musi odsunąć mistrzowskie aspiracje na bok i zamiast atakować pas IBF, skupi się na obronie tytułu mistrza Europy wagi junior ciężkiej.
Brytyjczyk wziął udział w półfinale eliminatora International Boxing Federation. Pokonał w nim wysoko na punkty Mateusza Masternaka. W drugiej połówce David Nyika (13-1, 10 KO) wypunktował Floyda Massona. Wydawało się, że walka Rileya z Nyiką to tylko formalność, ale pozbawiony tytułu IBF Jai Opetaia złożył pozew przeciwko federacji i dopóki sprawa nie rozstrzygnie się w sądzie, na tronie IBF zapanuje bezkrólewie.
Riley nie chce tracić czasu i cierpieć na brak aktywności, dlatego wraz ze swoją drużyną postanowił bronić pasa EBU, który zdobył kosztem naszego "Mastera". Wszystko odbędzie się 14 listopada podczas gali w Londynie. W rolę pretendenta wcieli się mistrz Francji, zarówno w boksie olimpijskim jak i zawodowym, niepokonany Seydi Coupe (14-0, 9 KO).
- Pokażę klasę i udowodnię, dlaczego to właśnie ja jestem obowiązkowym pretendentem do pasa IBF. Bronię tego co moje, tytułu mistrza Europy i statusu challengera IBF. Nie mogę się już doczekać - powiedział Riley.

Rilley spokojnie z taką pracą nóg może próbować sił w Dancing with the Stars i jeszcze jakby zawitał tam z Peugeotem Coupe(w rekordzie) to pewnie zostałby celebrytą:)
