Andy Ruiz nie narzeka na brak ofert
Porażka z Damianem Knybą sprawiła, że kariera Andy'ego Ruiza Jr (35-3-1, 22 KO) znalazła się na mocnym zakręcie. Ale wciąż nie brakuje chętnych do starcia z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej.
Chęć stoczenia walki z meksykańskim "Niszczycielem" wyraził angielski wojownik i ceniony journeyman David Allen (27-9-2, 20 KO). Za dobry na średnich, za słaby na tych najlepszych. Ma jednak jeden atut - wiernych kibiców. Z kolei Ruiz po słabej walce z Polakiem musi się odbudować i jak najszybciej zanotować zwycięstwo. Obu łączy współpraca z grupą Matchroom, co w teorii mogłoby ułatwić sprawę.
- Miałem kilka dni, aby przemyśleć, co mogłoby stanowić zwieńczenie mojej kariery. Nie wiem, czy walka z Ruizem jest możliwa do zakontraktowania, to już pytanie do Eddiego Hearna, na pewno jednak bardzo bym jej chciał i gdyby to zależało tylko ode mnie, chętnie bym ją przyjął - stwierdził Allen, sugerując, że taki pojedynek mógłby odbyć się w przyszłym roku w Sheffield.
Ruiz Jr tuż po porażce z polskim olbrzymem zapowiedział, że nie zamierza kończyć kariery, chce tylko pozostać bardziej aktywnym. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
