Saunders krytykuje Fury'ego, ale wciąż stawia na niego w walce z Joshuą
Billy Joe Saunders przyznaje, że dopinana wciąż walka Tysona Fury'ego (36-2-1, 25 KO) z Anthonym Joshuą (30-4, 27 KO) odbywa się o kilka lat za późno, wciąż jednak z uwagą i zaciekawieniem ją obejrzy. A na kogo stawia?
- Fury wyglądał ostatnio przeciętnie przeciwko Wachowi, pozostając otwartym na prawą rękę rywala. A przecież Joshua nadal jest niebezpiecznym puncherem. Mimo wszystko stawiam wciąż na Tysona. Wszyscy wiemy, że ten pojedynek odbywa się o jakieś 8, może nawet 10 lat za późno. Czy zobaczymy, który z nich był lepszy? Nie, bo dziś dostaniemy walkę dwóch starszych panów. I nie będzie chodziło o to, który z nich ciężej trenuje bądź lepiej się prowadzi, tylko o to, kto będzie mądrzejszy i użyje w ringu głowy. Wcześniej stawiałem na Tysona i choć ostatnio wyglądał bardzo przeciętnie, wciąż stawiam na niego - powiedział były mistrz świata wagi średniej i super średniej.
Szef WBC zapowiedział, że jeśli dojdzie do takiej potyczki, uzna ją za oficjalny i ostateczny eliminator do mistrzowskiego pasa. Wstępną datę ustalono na 20 listopada. Ale pojawiły się pewne przeszkody w negocjacjach, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ >>>
