Terence Crawford nie wróci nawet dla Jarona Ennisa
Eddie Hearn kilka dni temu zasiał ziarnko nadziei wśród kibiców boksu, sugerując, że wspaniały Terence Crawford (42-0, 31 KO) mógłby wrócić na jedną walkę i konkretnego rywala - Jarona Ennisa (36-0, 32 KO).
"Bud" stanowczo jednak odrzucił te sugestie i zapewnił, iż pozostanie konsekwentny w swojej decyzji o sportowej emeryturze. A przecież sam wcześniej wspominał o tym, że po wygranej nad Canelo chciał jeszcze raz, ten ostatni, zameldować się w ringu. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ >>>
- Wyrazy uznania dla Ennisa, to niesamowity talent i każdy będzie miał z nim problemy. Jest szybki, silny, ma szczelną obronę i będzie stanowił zagrożenie dla każdego. Ale dodam również, że moje ringowe IQ jest na innym, kilka razy wyższym poziomie. Właśnie na tym polu by ze mną przegrał. Nie muszę już jednak na szczęście nic nikomu udowadniać i nie wrócę ze sportowej emerytury na żadną walkę - zapewnia Crawford, były mistrz świata pięciu kategorii.
