13 grudnia Tim Tszyu kontra Erislandy Lara
W teorii pisaliśmy o tym już kilka razy, teraz jednak oficjalnie potwierdzono imprezę w Gold Coast 13 grudnia i trzy najważniejsze walki.
W daniu głównym Tim Tszyu (28-3, 18 KO) zaatakuje Erislandy Larę (32-3-3, 19 KO) i jego pas WBA wagi średniej. Pretendent, syn legendarnego Kostyi Tszyu, w przeszłości był mistrzem świata niższego limitu. Z kolei Kubańczyk startuje rzadko, ma już 43 lata na karku i do końca nie wiemy, ile Lary zostało jeszcze w Larze...
Zgodnie z tym, co już ogłaszaliśmy, wcześniej między linami zamelduje się Jermell Charlo (35-2-1, 19 KO), były bezdyskusyjny mistrz świata wagi junior średniej. W potyczce wagi średniej naprzeciw niego stanie Brock Jarvis (23-2, 21 KO). Z kolei Elnur Samiedow (22-1, 11 KO) w obronie tytułu WBA Regular kategorii super piórkowej spotka się z Liamem Wilsonem (18-3, 10 KO).
- Z niecierpliwością czekam na wyjazd do Australii, gdzie zmierzę się z Tszyu. Wiem, że to wymagający zawodnik i szanuję jego umiejętności, zwłaszcza że będzie walczył przed własną publicznością. Przez całą swoją karierę toczyłem wielkie pojedynki i doskonale wiem, czego potrzeba, by wygrywać na tym poziomie. Lecę tam w jednym celu, żeby obronić pas i dać kibicom kolejny dobry pojedynek - zapowiada Lara.
- Właśnie dla takich chwil żyję i ciężko trenuję. Lara to wielki mistrz i jeden z tych zawodników, z którymi inni najrzadziej chcą wchodzić do ringu. I dlatego też tak bardzo go chciałem. Mój ojciec jest członkiem Galerii Sław i najwybitniejszym pięściarzem, jakiego wydał ten kraj. Zdobycie tytułu mistrza świata w dwóch kategoriach to jedyne osiągnięcie, którego on nie zdołał zrealizować. To właśnie mój cel, który napędza mnie każdego dnia. Jestem gotowy, by odebrać Larze ten pas - stwierdził z kolei Tszyu.
