Nowy ranking federacji WBA (październik/listopad 2026)
Federacja World Boxing Association przedstawiła najnowszy ranking. Znalazło się w nim tylko dwóch polskich pięściarzy.
W zestawieniu Top 15 wagi ciężkiej zadebiutował Kacper Meyna (18-1, 11 KO). Najpierw wyczyścił rynek krajowy, pokonując Mariusza Wacha (PKT 10) i Adama Kownackiego (TKO 1). Niedawno pokonał dwukrotnego mistrza świata kategorii cruiser Victora Ramireza, a przy okazji sięgnął po regionalny pas(ek) WBA. Jak widać to, w połączeniu z wcześniejszymi zwycięstwami, dało Polakowi mocny awans.
Każdy z zawodnik Top 15 rankingu nabywa status ewentualnego challengera do tytułu mistrza świata. Kacper zadebiutował od razu na wysokim, jedenastym miejscu. Pierwsze trzy lokaty okupują Jarrell Miller, Tyson Fury i Anthony Joshua.
Drugim naszym przedstawicielem jest trzynasty w wadze średniej Karol Welter (22-1, 10 KO).

Nie mistrza świata, tylko dziadka, który mu dobrze nawsadzał.

Już nie ma słabych rywali, tu już zaczynają się naprawdę poważne zestawienia. Może teraz Kem Ljungquist, Kingsley Ibeh, albo Wiktor Wychryst, lub nawet w ramach w wolnej obrony sam mistrz Murat Gassijew.

Akurat z Gasijewem to takie zestawienie, które miałoby sens dla Kacpra. Ma swoje ograniczenia, ale akurat styl Rosjanina sprawiłby, że dobrze przygotowany Meyna mógłby pokazać się z fajnej strony. Nie twierdzę, że by wygrał - i piszę to tylko dlatego, że jakiś baran nie potrafiący czytać ze zrozumieniem od razu by to mi "wypomniał", ale Kacper mógłby fajnie wypaść na tle Gasijewa.

Już nie ma słabych rywali - są tylko mocni :). Dlatego bardzo marnie widzę szanse Meyny na tym poziomie. Czwarty raz się powtarza, że jak Meyna nie skończy roboty w 1 rundzie to potem się męczy i ledwo wymęczy, a mówimy o przeciwnikach z 2-3 setki boxrec. 4 razy to nie przypadek tylko schemat. A top 50 względem tamtych przeciwników to są 2 czy 3 klasy wyżej i nie wróżę dobrze w takich starciach, myślę że nie tylko z Gasijewem, ale nawet kimś takim jak Merhy byłaby egzekucja. Już wyżej widzę jego szanse przeciwko klocom typu Machmudow.

PS przychodzą mi na myśl inni bokserzy, którzy albo kogoś zdominują, albo mają problem, tj. Babic, Różański i Fisher, chociaż są różni stylowo ale to jest punkt styku. W takich walkach Meynę bym zobaczył i z Babicem byłby moim mocnym faworytem, z Różańskim obecnie też, Fishera też moim zdanie miałby szanse stłamsić. Natomiast z kimś takim jak Allen (obecnie #74 boxrec) moim zdaniem Meyna mógłby wyglądać właśnie tak jak Fisher, tj. jak się nie uda przewrócić to jest problem i porażka. To oczywiście gdybanie - czekam na faktyczne walki.
