David Benavidez: Cieślak wie, że to dla niego wielka szansa
- Wreszcie jestem w miejscu, w którym mogę zostać królem tej kategorii. I nic nie stanie mi na drodze - mówi pewny swego David Benavidez (32-0, 26 KO) na niewiele ponad pięć tygodni przed unifikacją trzech mistrzowskich pasów wagi junior ciężkiej z Michałem Cieślakiem (28-2, 22 KO).
Amerykanin wniesie do ringu tytuły WBA i WBO, natomiast Polak doda swój pas federacji WBC. Pojedynek odbędzie się w nocy z 5 na 6 grudnia, a wszystko pokaże platforma DAZN.
- Bardzo ciężko pracowaliśmy. Mamy za sobą już 13-tygodniowy obóz treningowy. Zawsze daję z siebie wszystko, niezależnie od tego, z kim przychodzi mi się mierzyć. Cieślak też będzie dobrze przygotowany, bo wie, że to dla niego wielka szansa. Nic nie biorę za pewnik. Poprzednia walka z "Zurdo" Ramirezem była prawdopodobnie najlepszą w całej mojej karierze. Byłem wtedy najcięższy, a jednocześnie czułem się najszybszy i najsilniejszy. Rywalizacja z zawodnikami z niższych kategorii ułatwiła mi przejście do wagi junior ciężkiej. Czuję, że moje kombinacje i liczba zadawanych ciosów będą zbyt dużym wyzwaniem dla każdego w tej dywizji - kontynuował bombardier z Arizony.
- Potrafię dostosować się do każdej sytuacji w ringu, a moje ataki są bardzo precyzyjne. Jestem gotowy na wszystko, co może mnie spotkać tego dnia w walce. Nie wybiegam myślami poza walkę z Cieślakiem. To świetny pięściarz, ale sam zapracowałem na swoje szanse i teraz mam okazję, aby zdobyć kolejny tytuł. Polak nie znalazł się w tym miejscu przypadkowo, on potrafi wyprowadzać dobre kombinacje, ale jeśli będzie chciał się ze mną pobić i sprawi mi kłopoty, wówczas na ring wyjdzie ze mnie prawdziwy potwór - zakończył Benavidez.
Więcej o walce Cieślak vs Benavidez znajdziesz TUTAJ >>>
