Walka Canelo z Mbillim rozłożona na czynniki pierwsze
Trzech byłych mistrzów świata - Terence Crawford, Timothy Bradley Jr i Shawn Porter rozkładają na czynniki pierwsze przyszłotygodniową walkę Saula Alvareza (63-3-2, 39 KO) z Christianem Mbillim (29-0-1, 24 KO).
Obaj eksperci zgodnie nie dają zbyt wielu szans urodzonemu na terenie Kamerunu Francuzowi, zwracając przede wszystkim uwagę na dwa elementy - po pierwsze, styl Mbilliego jest idealnie skrojony pod boks Canelo, po drugie, Meksykanin będzie prawdopodobnie w stanie znieść siłę uderzeń rywala.
Crawford: nie jestem w stanie dać Mbilliemu jakiejkolwiek rady, gdyż styl robi walkę, a on będzie idealnie pasował Alvarezowi. Musi po prostu stale go naciskać, gdyż nie widzę, aby pobił Canelo boksersko. Najlepiej będzie, by rzucał jak największą ilością uderzeń, mocno najechał na Canelo i sprawił, że będzie to walka uliczna.
Bradley: Mbilli musi być gotowy na wszystko - podbródki, ciosy na dół, lewe sierpowe, co tylko sobie wymyślisz. Przyznaję, aktywność Mbilliego może być kłopotliwa. Jeżeli ciosy Canelo nie zrobią na Mbillim wrażenia, wtedy Christian będzie w grze. Mam jednak wrażenie, że Alvarez będzie świadomie dobierał ciosy, by stopniowo zmiękczać przeciwnika. Może też trochę ich przyjmie, by skontrować czymś mocnym, zranić, ewentualnie znokautować rywala w końcowej fazie pojedynku.
Porter: powiedziałbym Mbilliemu, by bić na korpus i poruszać się na boki. Ważne, by był cały czas obok Canelo, poza jego zasięgiem. Przez cały pojedynek będzie narażony na prawą rękę, ponieważ cały czas stoi naprzeciw rywala. Stawiam na to, że Canelo znokautuje Mbilliego.
