Jack Catterall: Nie przyjmę żadnej pieprzonej oferty
Jack Catterall (33-2, 14 KO) nie ma zamiaru robić miejsca Teofimo Lopezowi (23-2, 13 KO) i konsekwentnie zamierza zmusić go do walki z pozycji obowiązkowego challengera do pasa WBA wagi półśredniej.
Lopez zasiadł na tronie World Boxing Association pod koniec sierpnia, zwyciężając stosunkiem głosów dwa do remisu Rolando Romero. Teraz powinien dać szansę Anglikowi, zwrócił się jednak z prośbą do federacji o wolną rękę przy doborze kolejnego przeciwnika. Negocjowano nawet unifikację z Ryanem Garcią, jaka miałaby odbyć się w pierwszym kwartale przyszłego roku. Ale marnować kolejnych miesięcy nie chce Catterall, a pieniądze za odstępne również go nie interesują.
- Nie ma takiej kwoty ani pieniędzy, za które byłbym gotów ustąpić. Nie, po prostu nie, koniec dyskusji na ten temat. Chcę tego, na co sobie zasłużyłem i na co się umówiliśmy. Chcę zostać mistrzem świata i nie przyjmę żadnej pieprzonej oferty, żeby zejść komuś z drogi - stwierdził stanowczo Catterall.
