Stanisław Gibadło: Znamy się dobrze
- Doceniam umiejętności i doświadczenie Przemka, ale nie ma mowy o porażce z moim rodakiem - mówi żołnierz zawodowy Stanisław Gibadło (13-2-1, 2 KO) przed starciem zaplanowanym na 23 października na gali Ostrzeszów Boxing Night organizowanej przez Tymex Boxing Promotion. Transmisja z Ostrzeszowa w TVP Sport.
- Za faworyta pojedynku uznaję siebie i nie myślę w ogóle o porażce. Liczy się tylko zwycięstwo. Mam za dużo do stracenia w przypadku przegranej - powiedział 32-letni Gibadło przed swoją pierwszą walkę po 10-miesięcznej przerwie. W polskim rankingu wagi półciężkiej jest szósty, zaś Przemysław Gorgoń (19-16-2, 7 KO) jedenasty. - Celem jest 14. wygrana w profesjonalnej karierze i awans na liście boxrec. Tylko systematyczne skoki w rankingu sprawią, że będę dostawał coraz większe walki - przyznał pięściarz Tymexu.
Dla Gibadły to kolejny sprawdzian ringowy z rodakiem. Zwłaszcza w pierwszych latach wśród zawodowców boksował np. z Tomaszem Nowickim i Karolem Welterem. Cztery lata starszy Gorgoń ostatnio przegrał z Kazimierzem Kunickim (5-0).
- Faktycznie sporo miałem walk z Polakami, bo też nigdy im nie odmawiałem. Ale za bardzo nie wracam pamięcią do tych pojedynków. Ważne to, co przede mną w boksie zawodowym. Nigdy nie sparowaliśmy ze sobą, chociaż znamy się z widzenia. Dla Przemka to trzecia walka w tym roku, moja pierwsza, a to ze względu na sprawy osobiste. Jestem zdeterminowany, by po solidnych przygotowaniach w dobrym stylu pokonać Przemka Gorgonia - stwierdził Stanisław Gibadło.
- Sparingi już praktycznie zakończone, najwięcej rund przeboksowałem z kolegą z teamu Tymex Klemensem Szczepaniakiem, którego kibice również zobaczą gali w Ostrzeszowie. Mam dobre wspomnienia z tego miasta z poprzedniego roku, bowiem odniosłem zwycięstwo. A co do Przemka Gorgonia, jest doświadczonym zawodnikiem, umie się w ringu odnaleźć i nie boi się walk wyjazdowych - mówił Stanisław Gibadło.
W innych walkach Kamil Kuździeń (15-0, 3 KO) spotka się z Kolumbijczykiem Alexandrem Moreno Palacio (12-5, 9 KO), a Klemens Szczepaniak (7-1, 3 KO) ze Słowakiem Lukasem Ferenzą (8-5, 4 KO).
- Chcemy stworzyć kibicom i telewidzom fajne widowisko, a indywidualnie staram się czerpać z boksu jak najwięcej satysfakcji. Liczę, że będę zadowolony z kolejnego wyjazdu do Ostrzeszowa - zakończył Gibadło, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski w boksie olimpijskim.
