Filip Hrgović zaorał czołówkę wagi ciężkiej

Dodano: 18 października 2026 08:42
Hrgović szczery do bólu o potencjalnych rywalach
Redakcja, DAZN
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Filip Hrgović (21-1, 16 KO) to barwna postać, nie tylko w ringu, lecz również poza nim. Udowodnił to po raz kolejny opisując potencjalnych rywali ze szczytu wagi ciężkiej.

Mistrzowi IBF przedstawiono grafikę z różnymi zawodnikami i poproszono o komentarz do każdego z nich. Co z tego wyszło?

- Żałołow jest kur***o nudny. Huni? Nie znam gościa. Ajagba nie potrafi boksować, powinien zająć się kickboxingiem. Itauma? Jeśli pozbiera się mentalnie po porażce ze mną, za kilka lat będzie niepokonanym mistrzem. Gasijew to karzeł z Rosji, za mały na poważne walki w wadze ciężkiej, powinien więc wrócić do kategorii cruiser. Kabayel jest twardy i dzielny, ale boksersko nie pokazuje nic wielkiego. Rozegrałbym go. Usyka nie liczę, bo tak naprawdę jest już bokserskim emerytem, ale to prawdziwa legenda i nie powiem o nim złego słowa. Fury to inna emerytowana legenda, mam jednak nadzieję, że po walce z Joshuą będzie chciał kontynuować karierę. Boks go pewnie potrzebuje, choć on jest już na końcu swojej sportowej drogi. To samo mogę powiedzieć o Joshui. Sanchez to dobry zawodnik i być może będzie moim rywalem w niedalekiej przyszłości. Parker to mój przyjaciel i naprawdę dobry człowiek. I właśnie dlatego nie spotkam się z nim w ringu, bo nie chciałbym go skrzywdzić. Pokonałem go już w czasach amatorskich, ale to świetny facet i wolałbym już z nim nie walczyć. Riakporhe przyszedł z wagi cruiser i musimy poczekać z jego oceną do jakiejś poważniejszej walki. Miller to również fajny facet, ale jako bokser jest skończony - powiedział Hrgović.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez