18 listopada walka Teremoana vs Ahio
Teremoana Jr (12-0, 12 KO) to prospekt i australijska nadzieja na podbój wagi ciężkiej. Ale promujący go Eddie Hearn narzeka, że musi przepłacać, a i tak mało kto chce z nim zawalczyć.
Ćwierćfinalista olimpijski z Paryża powróci do akcji 18 listopada podczas gali w Melbourne. Tam czekać na niego będzie Nowozelandczyk Hemi Ahio (25-1, 19 KO). Pojedynek zakontraktowano na dziesięć rund, choć znając twarde pięści obu oraz ich agresywne style, wszystko powinno skończyć się dużo wcześniej.
- Czeka mnie walka z mocnym i silnym rywalem, który z pewnością rzuci mi wyzwanie i postawi się jak tylko będzie mógł. Ale nic się u mnie nie zmienia, wciąż uważam się za najlepszego i chcę to udowodnić kolejną walką. Mam szacunek dla przeciwnika, ale stoi mi na drodze i sprawię, że pożałuje tego, iż zgodził się na ten pojedynek. Trenuję naprawdę ostro i za pięć tygodni będę gotowy aby pokazać, że dzieli nas sporo - zapowiada Teremoana.
- Zbudowałem świetną formę, być może nawet najlepszą w całej karierze i jestem gotowy na to wyzwanie. Wymienimy w ringu prawdziwe bomby, szykujcie się na fajerwerki - ripostuje Ahio.

Trochę słabo. Kurde Teremoana naprawdę zapowiada się fajnie, a marnuje najlepsze lata na jakichś lokalnych osiłków. Ahio owszem oficjalnie jest w top50 boxrec, ale jak się zajrzy w jego CV to naprawdę słabo to to wygląda. Był na deskach z Juliusem Longiem. Przegrał w Faigą Opelu, który nic sobą nie prezentuje, w rewanżu wygrał SD. Z Lucasem Brownem wygrał dopiero w 2024 (Browne wtedy 45 lat), bo w 2021 z nim przegrał, a przypomnijmy było to krótko przedtem jak BBBC nie dopuściła do walki Browne - Dubois bo uznała, że Dubois go zaj..ie i że oni nie usankcjonują takiej rzezi. Parker w wieku 28 lat już miał zawalczone z goścmi typu Dimitrenko, Lepai, Takam, Ruiz, Whyte czy Joshua...
