Saul Alvarez: Trenuję ciężko i mądrze
- Czuję się jakbym miał 26 lat, z tą tylko różnicą, że jestem dużo bardziej doświadczony - mówi Saul Alvarez (62-3-2, 39 KO), który 31 października w Rijadzie zaatakuje Christiana Mbillego (29-0-1, 24 KO) i jego pas WBC wagi super średniej.
- Mbilli lubi wywierać pressing, wyprowadza mnóstwo ciosów, jest silny fizycznie, więc traktuję ten pojedynek bardzo poważnie i ostro do niego potrenowałem. Z pewnością ważnym czynnikiem będzie kondycja, muszę być przygotowany na wszystko co on zaproponuje mi w ringu. Mam już bardzo długą i owocną karierę, od dwudziestego roku życia walczę o mistrzowskie tytuły, mam ogromne doświadczenie i wiem jak należy przygotować się do takich potyczek jak ta. Boks to moje życie, znam swój organizm, dobrze się odżywiam, ciężko i mądrze trenuję, ale znajduję również czas na odpoczynek i regenerację. Czuję się znakomicie i jestem już niemal gotowy do tej walki. Z tygodnia na tydzień widać zwyżkę formy. Monitorujemy mój organizm i widzę, że jestem w stu procentach gotowy. Mięśnie, umysł, kondycja, wszystko jest na odpowiednim poziomie - zaciera ręce meksykański gwiazdor, który tym razem przeniósł obóz przygotowawczy do Hiszpanii, wspomagając się między innymi wiedzą i badaniami doktora Jakuba Chyckiego.
Główny trener i mentor oczywiście ten sam - Eddy Reynoso.
Pełną rozpiskę zbliżającej się gali prezentowaliśmy Wam TUTAJ >>>

Super zestawienie i przyznam się, że w sumie nie wiem kto wygra, bo i Alvarez to syty wilk, a Mbilli głodny rekin, który wie po co wychodzi do ringu. Wydaje się, że powiew świeżości czai się za rogiem.
