Artur Beterbijew chce bić się z Davidem Benavidezem
David Benavidez (32-0, 26 KO) ma zaplanowaną walkę z rywalem w postaci naszego Michała Cieślaka (28-2, 22 KO), ale nieustannie wybiega myślami w przyszłość.
Amerykanin został przepytany o potencjalnych przeciwników, wskazując przede wszystkim na Jaia Opetaię (31-0, 24 KO), choć co ciekawe, potwierdził również, iż do jego drzwi dobija się Artur Beterbijew (21-1, 20 KO).
O próbach walki z Biwołem
- Od dawna staramy się o pojedynek z Biwołem, ale wygląda na to, że on szuka teraz łatwiejszych opcji. Cały czas nie widziano go w ringu od czasu rewanżu z Beterbijewem. Nie wiem zatem, co się z nim dzieje, jakie są jego plany, ja skupiam się na kategorii junior ciężkiej. Jest tyle świetnych walk do zrobienia, chętnie spotkałbym się z Jaiem Opetaią w weekend "Cinco de Mayo" (piątego maja - dop.red.) w T-Mobile Arena w Las Vegas.
O ewentualnym skoku do wagi ciężkiej
- Spoglądam na tę dywizję. Wpierw mam do uregulowania dwa rachunki wagę niżej - to Jai Opetaia, a wydaje mi się, że i Beterbijew będzie się bił w tym limicie. Potem chętnie spotkałbym się z Usykiem, a widziałem, że i Fury wspomniał o mnie. Chętnie się sprawdzę i spróbuję osiągnąć wielkość. Jeżeli uda się doprowadzić do walk z Usykiem i Furym, chętnie się na to zdecyduję.
O szansach na pojedynek z Beterbijewem w limicie kategorii junior ciężkiej
- Beterbijew zgłosił się do nas i aktywnie stara się doprowadzić do boju. Damy mu więc, czego chce. Szanuję go. Ma jakieś 45 lat, więc sam fakt, że chce się ze mną bić, zasługuje na bardzo duży szacunek.
Biwoł, Beterbijew czy Opetaia? Który byłby najtrudniejszym testem?
- Będąc całkowicie szczerym, największym wyzwaniem byłby Biwoł. To świetny, wszechstronny pięściarz. Znakomicie się porusza, bardzo dobrze się broni. Wszyscy trzej byliby świetnymi rywalami, ale to Biwoł byłby najtrudniejszy.

Beterbijew dobrze się prowadzi, nie jest wyeksploatowany i ma 41 lat. To jest ostatni dzwonek na tę walkę, bardzo bym sobie jej życzył, ale wątpię, czy Benavidez to przyjmie. Zysk taki sobie, a ryzyko nadal spore. Raczej będą chcieli poczekać jeszcze 2-3 lata. Beterbijew od dawna był przymierzany do CW i to przejście nie będzie dla niego problemem, i w CW nadal będzie mega mocny fizycznie. Fakt że Benavidez gładko poradził sobie z bardzo mocnym fizycznie Yardem - dużo łatwiej niż myslałem - ale Yarde do Beterbijewa nie ma nawet podjazdu. Oczywiście najpierw Cieślak i uważam, że Benavidez już z Cieślakiem będzie miał duży problem (po cichu liczę na wygraną Michała). Owszem jest spory ale idzie w górę od SMW i gdzieś to pompowanie musi się skończyć, a akurat Cieślak jest duży i bardzo silny jak na CW i Benavidez pewnie pierwszy raz spotka się z kimś fizycznie silniejszym. Jeśli dostanie bardzo ciężką przeprawę, to myślę, że nawet w wypadku wygranej nie będzie się nawet zbliżał do Beterbijewa.
