Jai Opetaia "zadebiutuje" w wadze ciężkiej walką z Wilderem?
O wszystkim informowaliśmy Was już wczoraj. Walka Deontaya Wildera (45-4-1, 43 KO) z Jai Opetaią (31-0, 24 KO) nabiera coraz bardziej realnych kształtów.
Sam Wilder chciał zapolować na Murata Gasijewa i jego pas WBA wagi ciężkiej. Wydający pieniądze Saudyjczycy kręcili jednak nosem na taki pomysł. I padł pomysł starcia z liderem kategorii cruiser. Wszystko potwierdził Shelly Finkel, wieloletni doradca i współmenadżer "Brązowego Bombardiera".
Wcześniej grany był oczywiście także pomysł walki Wilder vs Usyk. Ukrainiec podobno przeszacował swoją wartość rynkową, domagał się zbyt dużych pieniędzy i około trzy tygodnie temu sprawa została zamknięta. Finkel jednak pozostawał w kontakcie z przedstawicielami Zuffa Boxing i dostał ofertę dla swojego zawodnika. Usyk odpadł, Gasijew również, aż zaproponowano mu walkę z Opetaią.
- Usyk domagał się większych pieniędzy, niż Turki Alalshikh był skłonny zapłacić. Nie był również zainteresowany, aby dać nam walkę z Gasijewem, zaoferowano nam za to starcie z Opataią. Szybko się zgodziliśmy, oni się zgodzili na nasze liczby i czekamy na dalszy kontakt - relacjonuje Finkel.
Toczące się rozmowy potwierdził również Dana White, sugerując, że pojedynek Wildera z Opetaią jest bliski finalizacji.
Dodajmy, że Australijczyk wychodził czasem ponad limit kategorii cruiser. W maju 2017 roku wniósł największą masę w karierze - 98,75 kilograma, pokonując wówczas Mosesa Haveę (TKO 2).

Opetaia jest za szybki i za żwawy, choć bywa dziurawy. Wydaje mi się, iż Wilder tego nie ogarnie. Trochę szkoda, że upadł pomysł walki z Usykiem, bo dobrze wyglądałby w CV Ukraińca w szczególności po latach. Aleksander na dzień dzisiejszy nie ma na horyzoncie nikogo z mocnym nazwiskiem na zakończenie kariery, chyba że Australijczyk, ale ten jest od tego o dwie, trzy walki i to są tylko spekulacje. Zostaje jeszcze Fury jak wygra z Joshuą, ale to byłby już odgrzewany kotlet i to grubo.

O co chodzi z tym Usykiem, bo nie wiem, czy coś przeoczyłem? Myślałem, że walka z Wilderem jest zaklepana: że chodzi o tzw. dziedzictwo, ostatni z wielkich na rozkładzie itp, itd. A teraz co? Koniec kariery, czy wymyśli nowego rywala? I jaki (prócz finansowego) może mieć to wymiar? Sportowego wyzwania? Budowania "legacy"?

Jestem za. Fajnie jakby Opetaia na stałe wszedł do HW, bo tam ma wyzwania, a w CW właściwie żadnych na ten moment. Poza oczywiście Benavidezem, który z kolei powinien zamiast tego zawalczyć z Beterbijewem i Biwołem. Wilder bardzo ciekawy typ na debiut. Wbrew jego krytykom całkiem sporo potrafi boksersko, ale od Opetai jest oczywiście 2 klasy gorszy i to będzie widać. Wilder już nie ma tego pioruna co kiedyś i nie dał rady ustrzelić Parkera i Chisory, więc teraz tym bardziej szanse ma bardzo małe. W ringu ważyć będą podobnie albo Opetaia więcej, więc odpadnie główny problem debiutantów w nowej wadze, czyli przewaga fizyczna przeciwnika. Gdyby Opetaia pokonał Wildera widowiskowo, otworzyłby sobie super pozycję i super perspektywy w HW.

Dla mnie to swietne zestawienie. Po 1. ciekawe jak bedzie walczyl Wilder z kims o podobnej wadze po 2. ciekawe jak zniesie ciosy Opetaia bo na pewno cos wylapie. Tylko czy Opetai taka walka potrzebna skoro na horyzoncie kasowe starcie z Benavidezem? Pewnie za lepsze pieniadze a o podobnym ryzyku. Nie wiem.
