Mateusz DON DIEGO Kubiszyn: Było trudniej niż myślałem
- To była trudna walka, szczerze mówiąc spodziewałem się, że będzie trochę łatwiejsza - komentuje swój ostatni występ Mateusz DON DIEGO Kubiszyn, który na GROMDA 26 pokonał HEAVYHEARTA i obronił pas mistrzowski.
- Przez pierwsze dwie rundy nie mogłem wyczuć dystansu, swoje zrobiły też jego długie ręce i lewy prosty. Z czasem jednak "nauczyłem się go" i zacząłem kontrolować pojedynek. Z minuty na minutę czułem się coraz pewniej, widziałem w jego oczach pewne obawy i zaczął mnie faulować. W pewnym momencie już z uśmiechem na twarzy zacząłem go pizgać. Jest delikatny niedosyt, że on poszukał ucieczki dyskwalifikacją, ale wygrałem i jedziemy dalej. Chętnie obejrzałbym teraz walkę HEAVYHEARTA z BALBOĄ czy jego rewanż z LUTĄ - kontynuował niepokonany w jedenastu walkach na gołe piąchy champion.
- Czekam na odpowiedniego przeciwnika, a szczerze mówiąc na horyzoncie nie widać tych rywali. Chciałbym uniknąć walki z ZIOMKIEM, bo jesteśmy ziomkami na co dzień. Trudno więc wskazać tego, z kim chciałbym teraz się pobić. Na pewno nie mogę narzekać na zarobki w GROMDZIE. Oczywiście zawsze mógłbym zarabiać więcej, ale dostaję dobre pieniądze. SŁOMKA ostatnio stwierdził, że dziś by mi już wp***ł. Cóż, mogę się tylko uśmiechnąć. Przez całą naszą walkę nie był tak naprawdę dla mnie żadnym zagrożeniem. Kontrolowałem i prowadziłem cały pojedynek, a w końcówce był już dla mnie niczym worek treningowy. On się rozwija, to prawda, ale i ja się rozwijam. Miał swoją szansę, przegrał i dziś może sobie co najwyżej pogadać - zakończył DON DIEGO.

Z Heavyheartem było bardzo dobrym starciem, a finalnie ten wyszedł obronną ręką, bo i przegrał przez dyskwalifikacje, a nie w normalny sposób:) czym sobie utorował drogę do rewanżu w przyszłości. Słomka też jest kawał draba i dał było nie było niełatwą walkę dla Don Diego, więc z biegiem czasu jak nadal będzie forma u niego i widoczny progres, rewanż wskazany. Ziomek jak jest ziomek to lepiej, aby się z nim nie bił, bo i syndrom Chalidow vs Materla wchodziłby w grę, a to już wiele może popsuć w ich relacjach i pozostanie wyłącznie niesmak. Kubiszyn to ikona walki na gołe pięści i fajnie jakby takim pozostał zarówno między linami jak i poza nimi.

Ale Słomka już u konkurencji ;)

To może jeszcze się spotkają w FIGHT MODE, choć nie będzie to już to samo:)
