Groves: Itauma to zawodnik trzyrundowy
- Potencjał jest, ale póki co to zawodnik trzyrundowy - mówi George Groves o szykowanym na króla wagi ciężkiej Mosesie Itaumie (14-1, 12 KO). Okazało się jednak, że jeśli ktoś, jak ostatnio Filip Hrgović (21-1, 16 KO), przetrwa sztorm, to w późniejszych rundach 21-letni Anglik traci na wartości.
Itauma i Hrgović mierzyli się o wakujący pas federacji IBF wagi ciężkiej. Przez osiem rund dominował Brytyjczyk, miał nawet rywala na deskach, w końcówce ósmego starcia opadł jednak z sił, a w dziewiątym poległ przed czasem.
- Mam tylko nadzieję, że ta porażka nie pozostawi trwałych śladów na jego psychice. Niech on pozostanie sobą, tylko nabierze większego spokoju i pewności siebie w kwestii rozkładania sił. Być może z wiekiem przyjdzie ta wytrzymałość, dzięki której stanie się zawodnikiem bardziej predysponowanym do walk na pełnym dystansie. To taki typ zawodnika, który dysponuje ogromną dynamiką i wkłada w każdy cios maksimum siły. To jednak błyskawicznie wyczerpuje jego zasoby energii. Być może wcześniej po prostu nie musiał nad tym pracować i walka z Hrgoviciem wskaże mu nową drogę. Mosesowi wydawało się, że ma już rywala na widelcu i zbyt mocno nacisnął pedał gazu. Musi wyciągnąć z tego wnioski, oczywiście wraz z całym swoim zespołem, i tak pozmieniać swoje treningi, aby sytuacja się już nie powtórzyła - dodał Groves, były mistrz świata kategorii super średniej, obecnie bokserski analityk.

Hrgovic okazał się po prostu twardy, a właściwie diamentowy i w dodatku inteligentny, bo rozegrał to doskonale, czym przebił swojego kolegę po fachu Mavrovicia, który przecież do miękkich nie należał. A Itauma dostał lekcje, która zaprocentuje i rozwinie go zapewne bardziej niż 10 kolejnych nokautów.
