Michał Cieślak pełnoprawnym mistrzem świata federacji WBC!
Mamy to - Michał Cieślak (28-2, 22 KO) mistrzem świata! Federacja World Boxing Council awansowała polskiego pięściarz z mistrza w wersji tymczasowej na pełnoprawnego championa wagi junior ciężkiej (90,7 kg)!
Michał po pas WBC Interim sięgnął pod koniec czerwca zeszłego roku bijąc w paszczy lwa znanego Jeana Pascala (TKO 4). Oprócz pasa w wersji tymczasowej nabył wtedy również status obowiązkowego challengera.
W miniony weekend zasiadający na tronie WBC Noel Mikaelian wyszedł do walki z mistrzem Zuffa Boxing Jai Opetaią, odmawiając swoich obowiązków wobec federacji. Ta najpierw nie usankcjonowała ich walki jako mistrzowskiej, a teraz postanowiła odebrać mu mistrzowski tytuł, nadając jednocześnie Michałowi status nowego mistrza świata.
Inne postanowienia WBC? Polski bombardier musi teraz spotkać się z Davidem Benavidezem (32-0, 26 KO). Obie strony już wcześniej rozpoczęły wstępne rozmowy i pojawiła się nawet konkretna data - 12 grudnia. Były to jednak nieoficjalne informacje. Teraz strony dostały dodatkowy czas na ustalenie warunków kontraktu.
Lepszy z walki Cieślak vs Benavidez będzie natomiast potem zobowiązany do obrony z ramienia WBC ze wspomnianym Jai Opetaią (31-0, 24 KO).

W końcu - Michał zasłużył na ten pas, a także na kolejną dużą walkę, taką jak byłaby z Benavidezem czy Opetaią 💪

Wiadomo że w życiu różnie bywa. Ale mam takie przeczucie że może być to wielki dzień dla polskiego boksu. Nawiązując do przedmówcy również uważam że Michał zasłużył sobie na tą walkę oraz pas. I tak myślę że ta współpraca z Chyckim powinna wyjść na dobre Michałowi bo tracił często oddech w drugiej połowie walk.

"Sztuka walki bez walki", tym razem Cieślak jak Bruce Lee i nie jest to przytyk w jego stronę, bo i tak się to wszystko poukładało, ale niewątpliwie swoją postawą w poprzednich pojedynkach zasłużył na coś prestiżowego. Grube starcie i pozostaje trzymać kciuki, aby były oba.

Przecież to jest śmieszne. Przez te jebane federacje boks jest jedynym sportem, w którym mistrzem nie zostajesz w ringu (na korcie / boisku / torze itd.), tylko na kanapie albo w samolocie. I nie odbieram Cieślakowi, którego od dawna bardzo lubię i cenię i który IMO jest obecnie najlepszym polskim bokserem. No ale kurde mistrzostwo to jednak tytuł sportowy, który powinien być przyznawany w jakiejś sensownej drodze sportowej, a nie jak Złoty Laur Konsumenta.

A ja sie cieszę. Mikaelian od Cieślaka lepszy nie był, wygłupił się, stracił pas. Jest taka kategoria w boksie jak pas wakujacy: no więc go Cieślaka dostał. Pamiętajmy, że nie dostał go z sufitu: miał tymczasowego mistrza, był wysoko w rankingach. Dla mnie Cieślak jest pełnoprawnym mistrzem.

I jak zwykle polskie co jest nie tak...Michał całą swoją sportową drogą zasłużył na bycie oficjalnym mistrzem świata w boksie - a do wszystkich którym to nie pasuje to nie chciałbym być złym prorokiem ale dłuuuugo sobie poczekamy na kolejnego polskiego mistrza świata - doceńmy to co mamy. Medal Bartnika to też w 92 roku była porażka polskiego boksu - mineło 35 lat... Także gratulacje - super nagroda na lata ciężkich treningów i walk - i oby udało mu się połamać Benavideza:)

Nareszcie.
