Promotor Joshuy o walce z Furym: Decydujące dwa dni
- Następne dwa dni będą decydujące - mówi Eddie Hearn, promotor Anthony'ego Joshuy (30-4, 27 KO), komentując przeciągające się negocjacje w sprawie walki z Tysonem Furym (36-2-1, 25 KO).
- Momentami chciałbym już powiedzieć mam was gdzieś, dajcie nam to, co nam obiecaliście, z drugiej strony jednak chcę już dopiąć w końcu ten pojedynek. Jestem już tym wszystkim zmęczony i po prostu chcę, żeby ta walka w końcu się odbyła. My ze swojej strony podpisaliśmy kontrakt już trzy miesiące temu. Tylko teraz, przez fakt, że walka ma odbyć się w USA, a nie Wielkiej Brytanii, przy wyższych podatkach, to trochę tak, jakbyśmy zostali zmuszeni do podpisania nowego kontraktu. Przecież podpisując umowę trzy miesiące temu nie podpisaliśmy jej na walkę w Ameryce. Jest to tym bardziej frustrujące, iż jestem przekonany, że AJ znokautuje Fury'ego - dodał szef grupy Matchroom.
Tymczasem coraz większą presję wywiera Fury.
- Joshua, gdzie się podziałeś? Wciąż nie dopięliśmy kontraktu i jestem już tym zmęczony. Jawisz się mi jako tchórz i ktoś, kto po prostu nie chce tej walki. Ja zgodziłem się na wszystko, dla mnie możemy zaboksować w Anglii, Irlandii, Las Vegas czy Nowym Jorku. Ta sama historia powtarza się od lat. W przeszłości było już wiele okazji, abyśmy skrzyżowali rękawice, lecz gdzieś w głębi serca nigdy tej walki tak naprawdę nie chciałeś. Robimy się już starzy, więc w końcu k***a zawalczmy. Co może ci się przydarzyć najgorszego? Najwyżej cię znokautuję, zresztą nie mam co do tego wątpliwości, ale przecież już przez to przeszedłeś. To nie będzie nic nadzwyczajnego - powiedział Fury.
