Knyba przed walką z Ruizem: Mogę go pokonać
- Mam bardzo ambitne cele i nie mogłem przepuścić takiej okazji - mówi Damian Knyba (17-1, 11 KO), który w piątkową noc skrzyżuje rękawice z Andym Ruizem (35-2-1, 22 KO).
Polak w ramach przygotowań sparował między innymi z Anthonym Joshuą (30-4, 27 KO). Treningi bardzo wartościowe, choć bardziej pod Joshuę, który - w teorii - powinien w listopadzie spotkać się z Tysonem Furym. Ale Knyba na pewno nie stracił, nawet jeśli Joshua nie przypomina ani stylem, ani warunkami fizycznymi, meksykańskiego "Niszczyciela".
- Szykowałem się do walki z Meyną, aż nagle do mojego menadżera zgłosił się ktoś z grupy Matchroom i zaproponował walkę z Ruizem. Mierzę najwyżej jak się da, a wygrana nad Ruizem byłaby czymś takim. Co prawda mam trochę mniej czasu na przygotowania niż miałbym do Meyny, ale świat nie jest idealny i przygotuję się najlepiej jak to tylko możliwe. Wymieniłem kilka zdań z Joshuą i dał mi kilka wskazówek odnośnie Ruiza. Wierzę, że jeśli pozostanę skoncentrowany i trzymał się planu taktycznego przez dwanaście rund, to mogę go pokonać. Obejrzałem kilka razy obie walki Joshuy z Ruizem i zwróciłem uwagę na pewne elementy. Wiem, że nie mogę popełnić błędu, ale wiem też na co powinienem uważać - dodał Knyba.

Jak wytrzyma rundę, to już coś.

Ale który ? 😉
