Kto dla Filipa Hrgovicia na pierwszą obronę pasa IBF wagi ciężkiej?
- Teraz chcę unifikacji i walk za duże pieniądze - nie ukrywa Filip Hrgović (21-1, 16 KO), nowy mistrz świata wagi ciężkiej federacji IBF.
Chorwat sięgnął po ten tytuł stopując niespodziewanie Mosesa Itaumę (14-1, 12 KO) w dziewiątej rundzie. W teorii kolejnym przeciwnikiem powinien być Frank Sanchez (26-1, 19 KO), którego narzuca International Boxing Federation.
- Nie byłem wcale zaskoczony tym, jak potoczyła się walka. Itauma zdominował początek potyczki, ale zakończenie jej nie było dla mnie jakimś szokiem. 30 rund kariery to po prostu za małe doświadczenie na tym poziomie. Szczerze mówiąc nie wiem na co liczył jego zespół? To wszystko zadziało się dla tego chłopaka za szybko. Itauma musi zrozumieć, że nie każdego da się znokautować. Gratulacje dla Hrgovicia, wkrótce zobaczę się z nim w ringu. Styl robi walkę, a jego styl powinien mi pasować. Nie twierdzę, że będzie łatwo, ale moja szybkość i atletyzm zrobią swoje - zaciera ręce Sanchez. Ale Chorwat chyba będzie chciał poszukać unifikacji.
- Chcę Dubois albo Kabayela. Zszokowałem świat, nikt na mnie nie stawiał i udowodniłem wszystkim, jak bardzo się mylili i co do Itaumy, i przede wszystkim mnie - dodał Hrgović.
