Co dalej z Mosesem Itaumą?
Moses Itauma (14-1, 12 KO) albo jest tak ambitny, albo nadal nic nie zrozumiał, bo poprosił swojego promotora o natychmiastowy rewanż z Filipem Hrgoviciem (21-1, 16 KO), jeszcze będąc w szpitalu.
Frank Warren tonuje zapał tego 21-latka i zapowiada, że Moses musi teraz odbudować się przynajmniej dwoma zwycięstwami i odbudować pewność siebie. Ale to nie pierwszy taki przypadek w historii boksu.
- Byłem w tym samym miejscu co Itauma. Ale jeśli on tego będzie naprawdę chciał, to może wrócić ze zdwojoną siłą - mówi Władimir Kliczko, którego wielu skreśliło po porażce Rossem Purittym.
- Moses, to jeszcze nie jest koniec, twoja podróż dopiero się zaczyna. Idź naprzód i wróć silniejszy - stwierdził z kolei Aleksander Usyk (25-0, 16 KO). On na ringach zawodowych pozostaje niepokonany, lecz zanim sięgnął po olimpijskie złoto, a następnie świetnym zawodowcem, również musiał przejść długą, momentami trudną drogę.
Sporo kontrowersji wzbudził sam Itauma, który przyznał, że nie sparował po dwanaście rund przed walką. Niektórzy wytykają mu zbytnią pewność siebie.
- Nie mogę tego zrozumieć. Przecież gdyby przede mną była pierwsza 12-rundowa walka w karierze, to na treningach robiłbym sparingi 15-rundowe - zastanawia się Delicious Orie (1-0), olimpijczyk z Paryża w barwach Wielkiej Brytanii.

Puritty jak Puritty, ale Sanders, a potem Kliczko byli o wiele bliżej do wbicia gwoździa do trumny kariery Wladimira Kliczki, a najbliżej Samuel Peter, jednak tego nie wykorzystał i Ukrainiec powstał niczym feniks z popiołów w tej walce i można powiedzieć zmienił bieg swojej historii w spektakularny sposób. Itauma w sparingach oszczędny niczym szkocki księgowy:) pomysł a'la Wardley(natychmiastowy rewanż z Dubois) wydaje się nonsensem do kwadratu. W jego przypadku, to Vianello na odbudowę, a potem ktoś na modłę Yoki i słowacki Anglik znów może prężyć muskuły.

Znaczy Sanders, a potem Brewster, się pokićkało.
