Andy Ruiz: Wziąłem się w garść
Na trzy dni przed walką Damian Knyba (17-1, 11 KO) i Andy Ruiz (35-2-1, 22 KO) z bliska popatrzyli sobie w oczy.
- Do walk z Arreolą, Ortizem czy Millerem tak naprawdę trenowałem sam. Bo niby miałem wokół siebie trenerów, w rzeczywistości jednak sam wszystko kontrolowałem. Wydawało mi się, że wiem wszystko i nie potrzebuję głosu z zewnątrz. Chcę odzyskać tytuł mistrza świata i mam na to trzy najbliższe walki, jakie stoczę pod banderą grupy Matchroom. W pewnym momencie byłem już naprawdę w dołku, ważąc ponad 300 funtów i zastanawiając się, czy w ogóle chcę to jeszcze robić? Ale wziąłem się w garść i schudłem prawie 20 kilogramów. Do ringu wniosę około 117 kilogramów. To jeszcze nie jest to, do czego dążę, ale i tak widać postępy. Jestem bardziej zdyscyplinowany, odpuściłem śniadania i zamierzam jeszcze bardziej zadbać o swoją sylwetkę - nie ukrywa meksykański "Niszczyciel".
Transmisję z gali w Newark przeprowadzi platforma DAZN w ramach subskrypcji. Początek w nocy z piątku na sobotę od godziny 2:00 czasu polskiego.

Myślę, że Polak ma sporą szanse dobrze się pokazać, a przy dobrych wiatrach zagrać na nosie bukmacherom i sprawić nawet niespodziankę.

Odmieniony,oświecony Ruiz przez TKO.

Niestety, ale Knyba nie da rady Ruizowi. I to niezależnie czy Andy zrobił formę życia, czy nie. Wystarczy pół Ruiza, żeby skończyć to przed czasem. Oczywiście ściskam kciuki za Knybę, ale czarno to widzę.
