Gasijew chętny na Chisorę
Murat Gasijew (34-2, 27 KO) ma już jedną obronę pasa WBA wagi ciężkiej za sobą. W drugiej bardzo chętnie spotka się z teoretycznie emerytowanym Derekiem Chisorą (36-14, 23 KO).
Rosjanin kilka tygodni temu odprawił Petera Kadiru (TKO 6), natomiast Brytyjczyk na początku kwietnia w ostatniej walce przegrał na punkty z Deontayem Wilderem. To miało być jego pożegnanie, jednak dawny mistrz Europy coraz częściej przebąkuje o możliwej kolejnej walce. Chciał rewanżu z Wilderem, być może jednak, nieoczekiwanie, trafi mu się trzecia mistrzowska szansa. W dwóch pierwszych przegrywał z Witalijem Kliczką oraz Tysonem Furym.
Obowiązkowym challengerem dla Gasijewa z ramienia World Boxing Association pozostaje Jarrell Miller (28-1-2, 22 KO).
- W tym momencie po prostu odpoczywam od boksu i nie mam żadnych konkretnych informacji o następnej walce. Rozważane są różne opcje i rywale. Wiem, że w mediach zaczepia mnie ostatnio Miller, ale takie rzeczy po prostu mnie nie ruszają. Nikt nigdy nie wyprowadzi mnie w taki sposób z równowagi. Chętnie spotkam się natomiast z moim kumplem Chisorą - deklaruje Gasijew.
