Lara zastopował Ornelasa
Po minucie zapachniało niespodzianką. Carlos Ornelas (29-6, 16 KO) krótkim prawym sierpowym na szczękę posłał faworyta na deski. Ale Mauricio Lara (31-3-2, 24 KO) szybko się pozbierał i to on wygrał przed czasem.
Sławniejszy z Meksykanów przeżywał duży kryzys. Jego starszy rodak nacierał, chciał dokończyć dzieła zniszczenia, ale niemal równo z gongiem na przerwę Lara zrewanżował się swoim prawym sierpem i tym razem to Ornelas usiadł na tyłku.
Tuż po wznowieniu walki obaj weszli w wymiany w półdystansie. Lara trafił tym razem lewym sierpowym, dopadł naruszonego przeciwnika w narożniku i po kilku kolejnych ciosach było po wszystkim.
Lara - były champion wagi piórkowej - notuje serię pięciu kolejnych zwycięstw przed czasem i wkrótce zapewne znów zaboksuje o jeden z mistrzowskich pasów.
