Ponad 50 procent celnych mocnych uderzeń Itaumy
Droga przez mękę - tak można opisać wczorajsze zwycięstwo Filipa Hrgovicia (21-1, 16 KO) nad Mosesem Itaumą (14-1, 12 KO), a jak wyglądały statystyki ciosów? Zobaczcie sami.
Uwagę przyciąga przede wszystkim fakt, iż Brytyjczyk stawiał głównie na mocne uderzenia, z których aż połowa doszła do celu. Chorwat z kolei ciągle był w grze, a w rundach trzy i pięć był blisko swojego rywala.
WSZYSTKIE CIOSY:
Itauma 163/416 (39.2%) - Hrgović 90/346 (26%)
CIOSY PROSTE:
Itauma 39/172 (22.7%) - Hrgović 26/171 (15.2%)
CIOSY MOCNE:
Itauma 124/244 (50.8%) - Hrgović 64/175 (36.6%)
WSZYSTKIE CELNE CIOSY:
1 runda: Itauma (19) - Hrgović (5)
2 runda: Itauma (24) - Hrgović (3)
3 runda: Itauma (11) - Hrgović (9)
4 runda: Itauma (18) - Hrgović (6)
5 runda: Itauma (15) - Hrgović (14)
6 runda: Itauma (22) - Hrgović (11)
7 runda: Itauma (11) - Hrgović (7)
8 runda: Itauma (26) - Hrgović (6)
9 runda: Itauma (17) - Hrgović (29)

Unifikacja to brzmi dumnie bez półśrodków idzie po swoje. Prawdziwy Chorwat i myślę, że walka z Kabayelem i być może prawdopodobny rewanż z Dubois mają w sobie pierwiastek ognia, który rozpali niejednego kibica boksu, tym bardziej że pasy będą w tle. A Sanchez też dobra opcja, w szczególności po ostatnim jego występie, ale unifikacja ma pierwszeństwo.

A co to artykuł wyparował o unifikacji ? Przed chwilą był, teraz nie ma, jest inny. Czary-mary:)
