Filip Hrgović pokonał Mosesa Itaumę i sięgnął po pas IBF wagi ciężkiej!

Dodano: 30 sierpnia 2026 00:37
Demolowany Hrgović przetrwał kryzys i zastopował Itaumę!
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Filip Hrgović (21-1, 16 KO) był demolowany przez osiem rund, był nawet liczony, przetrwał jednak kryzys i zastopował wyczerpanego Mosesa Itaumę (14-1, 12 KO) sięgając po wakujący pas federacji IBF wagi ciężkiej!

Młody Anglik błyskawicznie narzucił swoje warunki i już w 15. sekundzie trafił mocno prawym sierpem na skroń. W połowie rundy dwukrotnie na przestrzeni kilku sekund poprawił lewym sierpem. W drugiej odsłonie Chorwat był już liczony po krótkim prawym sierpowym z kontry. Nie padł na deski, ale podparł się i rękawicą dotknął maty, co w zgodzie z przepisami uznano za nokdaun.

W rundzie trzeciej i czwartej Hrgović zbierał straszne lanie od dużo szybszego rywala, krwawił z łuku brwiowego i nosa, ale zaczął przynajmniej się odgryzać. Młody bombardier coraz częściej bił lewym na dół, czym "otwierał" sobie przeciwnika na górę. A równo z gongiem kończącym piąte starcia huknął lewym podbródkowym. Po przerwie Itauma kontynuował demolkę, ale w końcówce szóstej rundy pojawiły się pierwsze oznaki zmęczenia. I choć dalej był szybki, wciąż trafiał mocnymi ciosami, to Hrgović jakby urósł i odważniej atakował.

Brytyjczyk zaczął boksować bardziej taktycznie, zrywami, pewnie urywając rundę siódmą. W połowie ósmej zranił rywala mocnym lewym na korpus, podkręcił tempo i był blisko wygranej przed czasem, ale Chorwat przetrwał kryzys i w końcówce Itauma wydawał się wyczerpany. Zaraz po przerwie Hrgović ruszył do ataku. Przegrywał każdą rundę, ale widział, że to jego życiowa szansa. I wykorzystał ją! Bez gardy, przyjmując obszerne ciosy rywala, parł do przodu i z każdą kolejną sekundę przełamywał świetnego, ale wciąż "zielonego" oponenta. W końcu, na pół minuty przed końcem dziewiątego starcia, z narożnika wyczerpanego Itaumy poleciał ręcznik na znak poddania. Filip Hrgović nowym mistrzem IBF wagi ciężkiej!

Więcej informacji: Filip HrgovićMoses Itauma
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
mchy
30-08-2026 00:42:38
Świetnie, bo już ta Itaumopodnieta była ciężkostrawna. Choć Moses oczywiście bardzo dobry.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
czystyharry
30-08-2026 00:44:09
To cena za szybkość i moc. Hrgovicz to wytrzymał i sponiewierał "dziwkę".
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
furmi
30-08-2026 00:45:35
Wiedziałem, że Hrgović jest twardy, ale nie przypuszczałem, że to aż taki sk***l...
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
czystyharry
30-08-2026 00:49:11
On nieprzytomny chodzi jak kura z obciętym łbem.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
hokuspokus
30-08-2026 00:49:34
Wg jedna z tych walk które zapiszą się w historii - nie ze względu na jakąś olśniewającą technikę, cudne nokauty a ze względu na to co znaczy doświadczenie, ekonomika prowadzenia walki - Hrgovicz w tej walce był gorszy w każdym aspekcie prócz wydolności.
Wychodzi że na ten moment klucz do Itaumy to przeciągnąć walkę w średnim tempie ponad 6-7 rundę
Lubię to![ 1 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
dluugi
30-08-2026 00:56:18
Wszystkiego się spodziewałem, ale nie tego, że Itauma tak "spuchnie". Sprawdzony, odhaczony :D Wnioski, zmiana trenera (??) i będzie mistrzem.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
ariosto
30-08-2026 00:57:11
Szacun dla Marcina, który chyba jako jedyny otwarcie stawiał na ten scenariusz.
Ciekawe bo Itauma nie forsował jakoś mocno tempa, wydawał się kontrolować tempo jak to zwykle robi i po 8 rundzie całkowicie odcięło mu tlen. Warren coś tam wspomniał o leg injury ale to wyglądało jak nagły brak tlenu, aż dziwne żeby to się stało w wyniku jednego zrywu na koniec 8 rundy. Może już wtedy młody czuł, że ma niewiele w baku i musi pójść na całość wóz albo przewóz.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
czystyharry
30-08-2026 01:11:05
On dostał od zwierzaka kilka mocnych, i to mu naruszyło wydolność. Tak stawiam.
Lubię to![ 1 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
tysiok
30-08-2026 01:33:22
Niesamowita walka, niesamowity Hrgo.
Przewidywałem,że jeśli Moses nie skończy tego do 6tej to będzie miał tarapaty. Hrgo widząc punktację poszedł na wyniszczenie.
Uwielbiam tego gościa. Jest wielkim mistrzem (nieidealnym), ma boks we krwi, zawsze się prowadzi jak trzeba. Uważam, że jego porażka z Dubois była wypadkiem przy pracy polegającym na jakimś dziwnym skonfuldowaniu w momencie kiedy był pewny, że za chwile po mocnych bombach znokautuję Daniela ale steryd tego wcale tego nie odczuł...wypadek przy pracy.
Noi najważniejsze pytanie jak bardzo dzisiejszą walkę odczuł i kiedy wróci do pełnego zdrowia. Facet jest twardy jak kawał srukwysyna.
Jeśli po tej walce wciąż nie stracił to z Sanchezem będzie walka kapitalna 50:50.
Lubię to![ 1 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
30-08-2026 01:39:16
Kluczem do Itaumy /i jego piętą achillesową/ okazał się brak odporności psychicznej. Dał się wyprowadzić z równowagi i poległ. Źle to wyglądało już od pierwszych sekund. Itauma wyszedł spięty i z zamiarem urwania głowy przeciwnikowi już teraz, natychmiast. Zamiast boksować chciał ukarać Hrgovića za jego słowa. Boks to jednak coś więcej niż tylko technika. Tyle przestrzelonych ciosów Itaumy to nie spodziewałem się w najczarniejszych snach. Podobno najbardziej zabierają siły chybione ciosy i spięcie - zabrały. Już po czwartej, piątej rundzie Itauma wyraźnie zaczął ciężko siadać w przerwach, kompletnie tracił siły. Od razu pomyślałem o Wardley - Dubois. W tym momencie /w okolicach czwartej, piątej rundy/ już tylko cud mógł uratować Itaumę. Bo nawet lucky punch, to było za mało. Gdyby zachował spokój to by to wygrał. A gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Taak. A fakty są takie, że Filip wygrał. Czyli całościowo jest lepszy.
Pytanie co dalej? To zależy. Jeśli Itauma będzie w stanie zapanować nad emocjami i walczyć na zimno, niezależnie od okoliczności, to jeszcze zdominuje HW. A jeśli nie, to nie.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
macgyver
30-08-2026 08:09:00
Ja pieprzę, co się tam wydarzyło?
Marcin miał rację: też oddaję mu szacunek.

Hrgovic wygrał przez nieludzką odporność i hart ducha.

Czego brakuje Itaumie?

Czegoś z pogranicza: kondycja, odporność. Bo hart ducha to on ma.

Ale wygląda na to, że wreszcie ktoś przetasował mu szczękę i wyszło szydło z worka.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
macgyver
30-08-2026 08:09:28
*przetestował
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
30-08-2026 09:44:33
O ile Mavrovic był twardy, o tyle Hrgovic to prawdziwy diament pod tym względem. Pierwszemu się nie udało, ale drugiemu już tak, w końcu Chorwaci to twardziele nie przypadkiem. Botha kiedyś miał szanse z Tysonem i dobrze mu się wiodło w tamtej potyczce do momentu nokautu, Hrgovic nie popełnił tego błędu i sam zastopował faworyta po wyjątkowo emocjonującej walce. Był ogień i to się lubi.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
30-08-2026 10:47:41
Był to również weekend Mosesów, bo i obaj zaskoczyli:)
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
ariosto
30-08-2026 10:59:59
Starykibic, mus Ci być ciężko :). Ale prawda jest taka, że za dwie walki wszyscy o tym zapomną, a Itauma będzie w koronie tej czy innej federacji, bo nie zapominajmy o tym jak te 7 rund wyglądało, to była rzeźnia. Ja czegoś takiego wcześniej nie widziałem, to był popis boksu, jeden gość chybiał, a drugi trafiał. IMO nie ma drugiego gościa w HW poza Hrgovicem, który po tej dawce by nadal stał, i to mi przypomina Duboisa, który wsadził w Joycea bomby nuklearne jak wojsko w Godzillę, a jak dym opadał, to się okazywało, że Godzilla dalej stoi i idzie :). Ta analogia idzie oczywiście dalej, bo Itauma też będzie tam gdzie obecnie Dubois, i to bardzo szybko.

"Źle to wyglądało już od pierwszych sekund." ja bym powiedział od konferencji prasowej. Wcześniej Itauma zawsze zachowywał się dojrzale, a w tym pchnięciu wyszedł z niego chłopaczek, przecież gdyby Hrgo skręcił kostkę byłyby straty kilkadziesiąt milionów funtów...

Tylko z jednym się nie zgodzę "Od razu pomyślałem o Wardley - Dubois" tam to wyglądało zupełnie inaczej. Wardley miał jedną jedyną akcję, którą dwa razy trafił, ale nie czysto, poza tym nie miał nic i było widać (i żeby nie było, pisałem to na biężąco po tej 3. rundzie), że jak Dubois to ogarnie, to gościa rozstrzela. Tutaj było jednostronne bicie, gdzie wydawało się, że to młody jednak kontroluje tempo.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
hokuspokus
30-08-2026 11:24:52
Zastanawia mnie, że Itauma był aż tak spompowany, że na noszach go znosili z ringu, a potem trafił do szpitala
Wyszło to o czym sporo osób pisało - że nie wiadomo jak będzie Itauma wyglądał w walce dłuższej z zawodnikiem który nie da się rozbić w 3 rundach
Hrgovicz mnie nie zachwycił, bo dostawał równo i nie miał za bardzo odpowiedzi, szacun za to że przetrwał
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
30-08-2026 16:52:37
Ariosto, jakoś przeżyłem :). Dla mnie niespodzianka jest, choć już po ważeniu pojawiły się pewne wątpliwości. Ale jednak wierzyłem, że Itauma to dowiezie. Hrgo ze swoim sztabem wykonali mistrzowską robotę; weszli do głowy młodego i narobili tam bałaganu. Itauma wyszedł do ringu kompletnie ugotowany, w tym stanie nie był w stanie tego wygrać. Boks to sport indywidualny i zawodnik sam odpowiada za siebie, ale sztab/psycholog zawiedli. Mieli 24 godziny i powinni coś z tym zrobić. Przecież znają go nie od wczoraj.
Hrgović powiedział, że Itauma jest najlepszym zawodnikiem z jakim był w ringu. Czyli jest lepszy niż DDD, a przecież z Danielem przegrał. Z Itaumą też by przegrał, gdyby nie te gierki. Oczywiście to nie jest żadne usprawiedliwienie; trash talk jest częścią tego sportu. Niezależnie czy się to komu podoba czy nie. A jeśli ktoś sobie z tym nie radzi, to niech zmieni dyscyplinę. W tenisie jest grzeczniej. A boks to nie jest sport dla grzecznych chłopców i dziewczynek.
Co do porównania Wardleya z Itaumą, to oczywiście masz rację. Napisałem to na gorąco i w skrócie. Nie chodzi oczywiście o porównanie ich umiejętności, między nimi jest przepaść. Chodziło mi o sytuację, gdy jeden z zawodników szarżuje /nawet gdy prezentuje prosty boks/ i wydaje się, że niedługo wykończy przeciwnika, a finał jest zupełnie inny.
Co do samego Itaumy to zakładam ,że wyciągnie z tego wnioski; zapanuję nad emocjami, bo inaczej nic z tego nie będzie. Zrozumie, że boks jest bardziej skomplikowany niż mu się wydawało, nabierze odporności psychicznej i już niedługo zdominuje HW.
I jeszcze jeden drobiazg; ta porażka ma znaczenie. Zupełnie inaczej wygląda czyste konto, a inaczej skalane. Trochę inaczej ocenialibyśmy karierę Usyka, gdyby po drodze zaliczył jedną wpadkę.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
30-08-2026 18:05:21
Z tą stratą zera to bym nie przesadzał, bo jak się spojrzy na kariery Lennoxa Lewisa, Wladimira Kliczki, czy Islama Machaczewa lub nawet Jana Błachowicza w MMA, to raczej się stwierdzi, że takie porażki ich zbudowały i to jest ludzkie zaliczyć przegraną/przegrane, ale wejść po nich na szczyt to już mistrzostwo dosłownie i w przenośni. Kult zera niszczy sporty walki, bo czyż nie jest piękne, gdy zawodnik podnosi się po wcześniejszym upadku wchodząc na wyżyny danej dyscypliny. Z drugiej strony, co by nie mówić dlatego Usyk jest taki wyjątkowy, bo jak odejdzie rekordowo kryształowy to będzie istny majstersztyk.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
czystyharry
30-08-2026 19:03:41
Itauma jest skończony, Stare lisy już wiedzą, że jest niepełnosprawny.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
piotr
30-08-2026 19:23:29
Jakiś czas temu jakiś youtuber (chyba brytyjski ale nie pamiętam) twierdził, że Itauma został ciężko znokautowany na sparingu.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
piotr
30-08-2026 19:32:47
tu:
https://www.youtube.com/watch?v=4uCguNgZVz0
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
hokuspokus
30-08-2026 19:40:23
@starykibic
Troszkę mnie dziwi to, co piszesz, że Hrgović "wszedł do głowy" Itaumy...

Przyznam, że nie śledziłem przygotowań do tej walki, ale jakoś specjalnie nie widziałem niczego odmiennego w postawie Itaumy w ringu niż to, co wcześniej mogliśmy widzieć - szybki, precyzyjny, bardzo mocno bijący, pewny siebie, wywierający presję. Jedyna zmienna to ta, o którą wielu z nas dopytywało - przeboksował więcej niż 3 rundy z zawodnikiem, który potrafił wytrzymać nawałnicę.
I wyszło to, co wielu podejrzewało, a mianowicie bardzo płyciutki "bak" u Itaumy i charakterystyczna rzecz dla tej generacji brytyjskich zawodników, czyli mizerna zdolność do adaptacji do innych niż założone scenariuszy, brak wdrażania Planu B.
Bardzo ciekawe będzie oglądać Itaumę w kolejnych walkach, bo sporo to nam powie o "prawdziwym" Itaumie - czy popracuje nad wydolnością, poświęcając część tej eksplozywności i agresji, która wywindowała go do tego miejsca, w którym się znajduje, czy będzie pracować nad rozkładaniem sił na więcej niż 3 rundy.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
30-08-2026 21:16:46
Puncher48. Nie demonizuje zera w rekordzie, ale jakieś znaczenie to ma. Przecież on nie przegrał nigdy żadnej walki, nawet na amatorce. Nie przekreśla to jego kariery, ale też nie jest bez znaczenia.
Piotr. Może i został znokautowany na sparingu. A Bakole na sparingu znokautował Usyka, tego również nie wykluczam. Mogło być tak: był to trening zadaniowy i ćwiczyli konkretną akcję. Itauma i Usyk nastawili się konkretny schemat, a ambitny sparingpartner postanowił zaskoczyć i uderzył nietypowo. Ale dobry bokser powinien widzieć wszystkie ciosy. Pewnie tak. Ale jeśli zafiksujesz się na daną akcję, to raz na 10 lat możesz się zgapić. To jeszcze nikogo nie skreśla.
Hokuspokus. Na początku nie przejmowałem się tymi "uprzejmościami" Hrgovića. Ale kiedy zobaczyłem co się dzieje na ważeniu to się trochę przestraszyłem. Itauma był kompletnie wyprowadzony z równowagi. Miałem nadzieję, że do czasu walki wszystko wróci do normy. Jednak już pierwszej rundzie widząc jego minę, to jak się porusza i jak walczy to wiedziałem, że nie będzie dobrze. On nie boksował tylko walił na oślep chcąc błyskawicznie ubić Filipa. Nie różnicował siły uderzeń, tylko wszystko walił z pełną mocą. Był spięty i przestrzeliwał jak nigdy. Hrgović to nie leszcz i nie worek treningowy, ale gdyby Moses walczył na spokojnie to wyglądało by to inaczej. I sił też starczyło by mu do końca. Jak pisałem wcześniej zbędne napięcie mięśni, brak luzu i przestrzelone, walone z pełną siłą ciosy szybko zabierają energię. I jej zabrakło.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
ariosto
31-08-2026 08:39:01
Zgadzam się, że utrata 0 nie hańbi. Hrgo gdzieś chyba powiedział, że ta porażka nawet będzie dobra dla Itaumy, bo inaczej sukces przyszedłby za szybko, kiedy 20-letni chłopak nie jest jeszcze na to gotowy. Tak jak mówię, dwie walki, maks 3 i nikt nie będzie tego pamiętał, tak jak teraz przy Dubois nikt specjalnie nie wspomina porażki z Joycem.

Kawałek wywiadu z Hrgovicem:
"Asked if it had always been his plan to take the bout into the later rounds, Hrgovic shook his head. “No, I thought I’m gonna connect more from the beginning, but I couldn’t match his speed. He’s very fast. I didn’t see his punches coming. I didn’t see his counters coming. I thought it was gonna be easier but I just couldn’t land.”
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez