Remis Vianello, Hysa przed czasem, Youmbi na punkty
Trwa gala Itauma vs Hrgović w Londynie. Ale już przed daniem głównym działo się sporo ciekawego.
Duża niespodzianka w wadze ciężkiej. Debiutujący w grupie Queensberry Promotions Guido Vianello (14-3-2, 12 KO) tylko zremisował z niepokonanym, acz zupełnie niesprawdzonym Mosesem Jollym (12-0-1, 8 KO). Po ośmiu rundach sędzia punktował 76:76.
Z kolei Aloys Youmbi (12-1, 9 KO) pokonał sprowadzonego na ostatniej prostej Sherifa Musaha (4-3-1, 2 KO), który zastąpił Mike'a Pereza. 23-letni "Junior" wygrał pewnie na dystansie sześciu rund.
Wysoko notowany w wadze ciężkiej - WBO #11, WBA #6 - Nelson Hysa (25-0, 23 KO), odprawił niepokonanego dotąd Thomasa Narmo (14-1, 14 KO). Po chaotycznej pierwszej rundzie, w drugiej Albańczyk po zwodzie uderzył prawą ręką i było po wszystkim. Co prawda Norweg powstał na osiem, wciąż jednak był ranny i sędzia zatrzymał pojedynek.

No to Hrgovicz znacznie lepiej niż się podziewałem - dawałem mu jakieś 3 rundy a tu już 7

Vianello vs Jolly to była taka delikatna remizowa burda, a Jolly zaskoczył nieschematycznym stylem bardziej poukładanego rywala. Coś na wzór Usyk vs Verhoeven zachowując oczywiście odpowiednie proporcje.
