Filip Hrgović pewny siebie przed walką z Itaumą
- Inni i tak mnie skreślają. To on ma wygrać, nie mam więc za dużo do stracenia - mówi Filip Hrgović (20-1, 15 KO) przed sobotnim starciem z Mosesem Itaumą (14-0, 12 KO) o wakujący pas federacji IBF wagi ciężkiej.
- Jestem w tym biznesie od dwudziestu lat, wciąż jednak czuję się dobrze i mam w sobie ten ogień, żeby ciężko trenować, sparować i biegać. Wierzę, że nie byłem jeszcze nigdy w tak dobrej formie jak teraz i pobiję Itaumę. Jeśli byłoby inaczej, to oznaczać to będzie, iż powoli zbliżam się do końca kariery. Bo musiałbym przecież toczyć walki powrotne i znów budować swoją pozycję w rankingach. Ale nie biorę takiej możliwości pod uwagę i jestem przekonany, że to ja wygram w sobotę - kontynuował Chorwat.
- Mam 34 lata i jestem w czołowej piątce wagi ciężkiej, a więc tak, jestem z siebie dumny. A po sobocie będę jeszcze wyżej, bo pokonam Itaumę i sięgnę po pas IBF. Święcie w to wierzę - zakończył Hrgović.
