Powołania drużyny Uzbekistanu na Igrzyska Azjatyckie
Chyba nie ma już co liczyć na poważną zawodową karierę Bachodira Żałołowa (17-0, 15 KO), dwukrotnego złotego medalisty olimpijskiego wagi super ciężkiej.
Wielki Uzbek ma swoje atuty - świetnie wykorzystuje warunki fizyczne, mocno bije, w dodatku z pozycji mańkuta, a praca nóg sprawia, że jest jeszcze trudniejszy do trafienia. Okazuje się jednak, że wraz z upływem rund bardzo traci na wartości, a nie spotkał się dotąd z nikim z Top 15 królewskiej kategorii. A lepszy rywal mógłby taką słabość wykorzystać..
Ostatnio nazwisko Żałołowa pojawiło się w gronie czterech zawodników przymierzanych do Murata Gasijewa (34-2, 27 KO), panującego mistrza WBA wagi ciężkiej. Ale jak widać sam się wypisał z takiej walki.
Żałołow na jakiś czas znów wraca do boksu olimpijskiego. Oczywiście potem będzie mógł wrócić do zawodowego, lecz takie mieszanie walk na dłuższym dystansie z walkami trzyrundowymi jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre. On zaś chyba zrozumiał, że jest stworzony do ringów olimpijskich, niekoniecznie zaś zawodowych. Został właśnie powołany na Igrzyska Azjatyckie. Co ciekawe, powołanie do reprezentacji dostał również trochę niespełniony na ringach zawodowych Bektemir Melikuzijew (17-1, 11 KO), numer jeden rankingu WBA kategorii super średniej.

Obaj mają papiery na zawodowym ringu na coś więcej, ale chcąc być wszędzie, gdzieś zazwyczaj słabo będzie:)

Noooo i... dokładnie tak jak pisałem parę dni temu, gość nie osiągnie nic na zawodowstwie, jeśli nie jest bokserem zawodowym, tylko ma inną główną pracę: boks amatorski... A Melikuzijew IMO nie jest dobrze skrojony pod amatorkę, raczej ma atuty po ringi zawodowe...
