Kto bił najmocniej w historii? Kto najlepszy? Ocenia Moses Itauma
Moses Itauma (14-0, 12 KO) zdaniem wielu zawładnie wagą ciężką na lata. Póki co on sam wziął udział w krótkiej ankiecie odnośnie swoich wielkich poprzedników.
Zapytano go o różne atuty, a ten wskazał na najlepszych w historii oraz najlepszych obecnie "ciężkich". Oto jakich odpowiedzi udzielił 21-letni Brytyjczyk.
Największy puncher:
W historii był to Earnie Shavers, obecnie Fabio Wardley.
Szybkość:
W historii Michael Dokes, obecnie kimś takim jestem ja.
Największe serce do walki:
W historii Muhammad Ali, obecnie Filip Hrgović.
Najlepsza szczęka:
W historii George Foreman, obecnie ja, choć nie zamierzam tego udowadniać na siłę. Wolę unikać ciosów rywali.
Wytrzymałość i kondycja:
Obecnie Aleksander Usyk, a w historii Evander Holyfield.
Ringowe IQ:
Tym razem muszę wymienić trzy nazwiska. W tej chwili Aleksander Usyk oraz ja, choć ja muszę udowodnić jeszcze kibicom to, co już o sobie wiem. W historii postawię na Lennoxa Lewisa.

Takie słowa to pewna przestroga, bo i pycha kroczy przed upadkiem, więc baczyłbym na to co się mówi. Na razie broni go ring i wygląda to znakomicie i rokuje naprawdę wybornie, ale nie ma co kusić losu. Co do rankingu Shavers jako puncher może być, ale Foreman miał podobnie i w dodatku był mistrzem świata w dwóch epokach, choć pierwszy przegrał z Lyle'em, a drugi był od tego o krok, ale Ron choć bił mocno to jednak miał finalnie o wiele mniej nokautów. Obecnie Wardley nie sądzę, wydaje mi się, że jednak Dubois. Szybkość Ali i tylko on. Serce do walki Evander Holyfield i na tym skończymy. Szczęka McCall, a o Itaumie nic nie wiadomo w tym aspekcie. Wytrzymałość Usyk i trudno się nie zgodzić, jeszcze kiedyś Joyce, ale to już historia. Co do IQ ringowego Lewis i Usyk w punkt i tu postawimy kropkę.

Sądząc z dotychczasowych wypowiedzi nie wydaje mi się, żeby Itauma był zarozumiały. Choć na pewno nie można mu przypisywać nadmiernej skromności. Po prostu zna swoją wartość i mówi o tym otwarcie. Jednocześnie doceniając rywali i wyrażając się o nich z szacunkiem.

W ogóle te typy są co najmniej dziwne: największe serce - Hrgovic? Puncherem, Wardley? No i to zauroczenie własną szczęką, która jeszcze nie zaznała czystego uderzenia.

Zeby Itauma nie schował się jak kolega Polakos po walce Canelo vs Bivol.
