Lewis podaje w wątpliwość aktualne możliwości Joshuy
Legendarny Lennox Lewis skłania się w kierunku Tysona Fury'ego (36-2-1, 25 KO) w ciągle negocjowanym starciu z Anthonym Joshuą (30-4, 27 KO).
"Lwa" niepokoi przede wszystkim fakt, że ostatnia aktywność "AJa" oparła się na walkach z youtuberem (Jake Paul) i anonimowym nowicjuszem (Kristian Prenga), a mimo to ten drugi był w stanie położyć go na deski.
- Czy on naprawdę powinien być teraz między linami? W zasadzie kompletny nowicjusz dwukrotnie położył go na deski. Czy widzieliśmy już wszystko, co najlepsze z jego strony? Nie wygląda na tego samego pięściarza, jakim był.
- Fury dostosowuje z kolei swój poziom walki do przeciwnika. Stara się utrzymać w formie, co jest słusznym podejściem, potrzebował pojedynku do rozgrzewki. Chciał zaliczyć kilka rund, nabrać rytmu i właśnie to zrobił.
- Obaj są już cieniami samych siebie, ale stawiam na Fury'ego. W swoich dwóch pojedynkach pokazał więcej niż Joshua w ostatnim czasie. Po youtuberze i facecie, który miał go dwa razy leżącego, teraz ma iść bić się z Furym? To spory skok w górę - stwierdził trzykrotny mistrz wagi ciężkiej.
