Chisora broni Joshuy: Jak ktoś czysto trafi, to padniesz
- Nieważne, jak jesteś duży, jeśli ktoś uderzy cię w odpowiednim momencie, w odpowiednim miejscu, to padniesz - mówi Derek Chisora, komentując trudną przeprawę Anthony'ego Joshuy (30-4, 27 KO) z Kristianem Prengą (20-2, 20 KO).
AJ wygrał w drugiej rundzie, ale dwa nokdauny w pierwszej wznieciły rozmowy o jego odporności na ciosy. "Del Boy" jednak bagatelizuje ten temat.
- Nie jesteście lekarzami i nic nie wiecie o jego odporności. Jeśli ktoś w wadze ciężkiej czysto trafi, to przewróci. Problem AJ-a polegał na tym, że wyszedł do tej walki i zapomniał o lewym prostym. Był jakby zaspany, ale dostał mocny cios, padł, wstał i się obudził. W momencie, gdy rozpuszcza ręce i zadaje ciosy, wciąż wygląda bardzo dobrze. I tak naprawdę gówno mnie obchodzi odporność Joshuy na ciosy, chcę tylko, żeby walczył z Tysonem Furym - powiedział Chisora.

Ofensywnie nadal jest ringowym tsunami, ale defensywnie to już powoli wygląda jak mięso armatnie. Bo kto by pomyślał kiedyś, że ktoś taki bez marki jak Prenga, dwa razy usadzi na tyłku kogoś takiego jak Joshua i będzie o krok od wygranej, tym bardziej że Albańczyk miał być zwierzyną do upolowania, a nie samemu polować. Na dzień dzisiejszy Fury vs Joshua to może być ostatnia duża walka Anthony'ego i dla mnie faworytem jest Fury( tym bardziej jakby udało mu się zawalczyć na poziomie walk z Usykiem). Kto śpi, a się nie bije, to leży za chwilę:)
