Whyte: Dzień, w którym Fury i Joshua odejdą, będzie smutnym dniem
- Bardzo możliwe, że i Fury, i Joshua, po walce pod koniec roku zgodnie zakończą swoje kariery - mówi mający na koncie walki z jednym i drugim Dillian Whyte (31-4, 21 KO).
- Faworyt walki na tym etapie ich karier? Trudno go wskazać. Fury ma już słabsze nogi, a Joshua potrafi naprawdę mocno uderzyć. Mój typ to albo Joshua przez nokaut, albo Fury na punkty. A po wszystkim obaj mogliby odwiesić spokojnie rękawice na kołku. Inna sprawa, że byłby to smutny dzień dla świata boksu - kontynuował były posiadacz pasa WBC w wersji tymczasowej.
- Joshua leżał z Prengą na deskach, ale ten potrafi mocno przyłożyć. Być może nie jest to najlepszy bokser, ale bije mocno, a w wadze ciężkiej każdy może wylądować na deskach. Sam wiele razy tego doświadczyłem. Nie wiem, na ile AJ stracił odporność na ciosy, wydaje mi się jednak, że to liczenie to bardziej sprawa mentalna. Być może stresował się przed tym powrotem i stąd dał się złapać. Nie byliśmy i nie będziemy przyjaciółmi, więc mówię to co myślę. On w końcu wiele ostatnio przeszedł. Ale naprawdę trudno byłoby mi wskazać faworyta jego walki z Furym - dodał Whyte.
Jamajczyk z brytyjskim paszportem wskazał Dereka Chisorę, Andy'ego Ruia i Jarrella Millera jako tych zawodników, z którymi spotkałby się teraz najchętniej
