Koniec poważnej kariery Otto Wallina
O głównych walkach nocnej, nowojorskiej gali już Was informowaliśmy, ale na karcie wstępnej doszło do dwóch ciekawych starć w wadze ciężkiej. I w obu potyczkach ci bardziej znani pięściarze doznali dotkliwych porażek.
Po dziewięciu rundach Otto Wallin (28-4, 16 KO) przegrywał wysoko na punkty - 81:90, 82:89 i 83:88. W ostatnich sekundach walki wciąż atakujący Władysław Sirenko (23-1, 20 KO) trafił mocnym prawym sierpowym na skroń, poprawił lewym sierpem i znokautował cenionego niegdyś Szweda.
Mihai Nistor (8-1, 8 KO) zasłynął czasówką jaką zafundował w 2011 roku Anthony'emu Joshui. Na ringach zawodowych startował jednak rzadko. Dziś wrócił po dwuletniej przerwie, ale był bezzębny w konfrontacji z Kashaunem Davisem (12-0, 11 KO). Dodatkowo został ukarany odjęciem punktu za przetrzymywanie. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Davisa 79:72 i dwukrotnie 80:71.

Sirenko jest dla mnie zagadką. Słaby bilans na amatorce. Naprawdę niezły dorobek w pro. Gładka porażka z Dacresem, który nie jest nikim wybitnym. Teraz wygrana z Wallinem, IMO lepszym od Dacresa.
