Richardson Hitchins: W wadze półśredniej jestem mocniejszy
- W wadze półśredniej czuję się mocniejszy i dużo lepszy - mówi Richardson Hitchins (20-0, 8 KO), były już mistrz świata kategorii super lekkiej, który związał się z projektem Zuffa Boxing i wkrótce zadebiutuje na granicy 66,7 kilograma.
Amerykanin dziś w nocy w hali Theater at Madison Square Garden w Nowym Jorku skrzyżuje rękawice z Ricardo Salasem (24-2-2, 18 KO).
- Przez to, że nie będę musiał dusić tych ostatnich kilogramów, będę bardziej wytrzymały i lepszy kondycyjnie. Nie będę zażynać organizmu podczas obozów jak dotychczas, mało tego, teraz mogę ciężej trenować, bo czuję się świeższy i mocniejszy. To wszystko sprawi, że będę lepszy niż byłem dotąd. Jeśli ktoś ma mnie pokonać, to dlatego, że będzie lepszym bokserem ode mnie, a nie dlatego, że byłem osłabiony zbijaniem wagi. Tak naprawdę już dawno temu powinienem pójść do wagi półśredniej. Najbardziej chciałbym spotkać się z Devinem Haneyem, bo to jedno z największych nazwisk w boksie. Wygrana nad nim wywindowałaby mnie do czołówki list P4P - dodał Hitchins.
