Tyson Fury pokonał Mariusza Wacha
Mariusz Wach (39-14, 20 KO) zrobił co do niego należało w tej walce. Nie zagroził poważniej Tysonowi Fury'emu (36-2-1, 25 KO), dał mu kilka rund, a dawny champion pewnie wygrał i może już szykować się do walki z Anthonym Joshuą.
Brytyjczyk rozpoczął rzucając ciosy proste z luzu. Zmieniał pozycje z normalnej na mańkuta i kąsał niezbyt mocnymi, ale szybkimi akcjami. Polak szukał swojej szansy w jakimś mocnym uderzeniu, widać było jednak różnicę szybkości.
Po upływie kilku minut były dwukrotny mistrz świata podkręcił tempo, a swoje ciosy wyprowadzał ze złymi intencjami. W piątej rundzie zamknął Wacha w narożniku, trafił kilka razy, wciąż jednak bez większych strat po stronie naszego rodaka. Bo Mariuszowi bardziej doskwierało zmęczenie, niż moc rywala.
Po siódmym starciu Polak wyglądał już na bardzo wyczerpanego i z ulgą przyjął gong na przerwę. Po niej jednak nie przyjął już walki. Sędzia ogłosił wygraną "Króla Cyganów" przez TKO.

Czyli walka bez historii. Wach może liczyć na kolejne propozycje.
