Dawni kumple zawalczą? Kabayel otwarty na starcie z Furym
Agit Kabayel (27-0, 19 KO) jeszcze niedawno zarzekał się, że jedynym zawodnikiem, do którego nie wyjdzie, jest jego kumpel Tyson Fury (35-2-1, 24 KO). Ale wystarczyło kilka wypowiedzi Anglika, by Niemiec zmienił zdanie.
- Ci, którzy przejęli pasy po Usyku, dostali je tak naprawdę w prezencie. Dubois, Kabayel, Gasijew, to wszyscy mistrzowie z przypadku, którzy dostali tytuły w ramach prezentu. Kto zna tych ludzi? - stwierdził kilkadziesiąt godzin temu Fury. A panujący mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC poczuł się tymi słowami urażony.
- Zawsze miałem do niego szacunek, wydaje mi się jednak, że nadszedł czas, aby on na dobre przeszedł na sportową emeryturę. Chętnie więc z nim zawalczę, wyślijcie mi tylko datę i lokalizację - oznajmił Kabayel.
- Najpierw muszę zająć się Wachem, następnie Joshuą. Potem będę mógł zająć się nim - odpowiedział Fury, który jutro skrzyżuje rękawice z naszym Mariuszem Wachem (39-13, 20 KO).
