Już 4 września walka Andy Ruiz vs Damian Knyba
- Ja nie przegrałem rewanżu z Joshuą, ja wtedy przegrałem sam z sobą. Nie robiłem wtedy rzeczy, które powinienem robić, dziś jednak znów czuję głód sukcesu, a kiedy tak się dzieje, wówczas jestem naprawdę groźny - mówi Andy Ruiz Jr (35-2-1, 22 KO), który związał się z grupą Matchroom i celuje w odzyskanie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.
Pierwszą przeszkodą będzie Damian Knyba (17-1, 11 KO). Pojedynek odbędzie się 4 września podczas gali w Newark.
- Zbyt mocno wtedy celebrowałem wygraną nad Joshuą i zdobycie pasów. Wszystko działo się wtedy tak szybko, nie byłem na to szczerze mówiąc przygotowany. Wróciłem jednak pod skrzydła Manny'ego Roblesa i tamte rzeczy zostawiam za sobą. To cały sztab wokół mnie wykreował mnie na mistrza, pokazano mi jak mam trenować, kiedy jednak zostałem mistrzem, wybrałem łatwą drogę i poniekąd sam sobie zostałem trenerem. Dziś ten zespół jest mocniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. I właśnie ta ciężka praca oraz drużyna zrobią różnicę. Mam misję odzyskania tytułu mistrzowskiego i zdobycia pasa WBC, którego brakuje mi jeszcze w kolekcji. Miałem swoje upadki, jestem więc wdzięczny, że znów mogę tu być. Jestem zmotywowany i zarazem podekscytowany. Trenuję ciężko jak dawniej i znów zostanę mistrzem - dodał meksykański "Niszczyciel".
- Mierzę wysoko, stawiam sobie wysoko poprzeczkę i taka szansa to prawdziwe błogosławieństwo. Dziękuję za nią - stwierdził z kolei Knyba podczas pierwszej konferencji promującej ich walkę.
