Joe Joyce zanotował piątą porażkę w sześciu ostatnich walkach
To koniec poważnej kariery Joe Joyce'a (16-5, 15 KO). Przed momentem udowodnił mu to Artem Suslenkow (15-0, 10 KO).
Brytyjczyk nigdy nie był demonem szybkości, dziś jednak wyglądał wyjątkowo ślamazarnie na tle mniejszego, słabszego fizycznie, ale ruchliwego przeciwnika.
Rosjanin już w czwartej rundzie zranił srebrnego medalistę olimpijskiego prawym sierpowym na szczękę. Pod Joyce'em ugięły się nogi, ale ustał. Z czasem przewaga Suslenkowa tylko rosła. W połowie jedenastego starcia trafił akcją lewy-prawy sierp. Anglik sklinczował, ale kilka sekund później zainkasował dwa takie same ciosy w kombinacji. Joyce popatrzył na sędziego, pokazał mu, że nie chce kontynuować pojedynku, ale zanim "ringowy" zrozumiał o co chodzi, Rosjanin władował jeszcze w rywala dwa kolejne ciosy.

Miał swoje pięć minut, ale ta piąta porażka zwiastuje, że czas kończyć, chyba że odpowiada mu rola boksera na telefon i odcinanie kuponów od sławy.

Nawet kamien mozna ugotowac parafrazujac klasyka ;). JJ wywodzi sie z tej samej szkoly defensywy co nasz Adaś Kownacki albo Mario Wach, czyli "zbieraj wszystko na ryj a dalej sie zobaczy" :).

Joyce bardzo stracił po tych bojach z Zhangiem. Myślę, że w swoim prime po prostu by się po Suslenkowie przejechał, ale teraz to jest schyłkowy JJ. Kiedy wyglądał źle z Chisorą, to wydawało się, że Chisora jest dobry, ale wszystko wskazuje na to, że to jednak Joyce jest już słaby. Suslenkow OK, wygrał z Joycem wojnę na wyniszczenie i to zawsze jest dużo osiągnięcie. Nie powiedziałbym jednak, że był ruchliwy czy miał wyraźną przewagę. OK trafiał więcej i czyściej i nie dał się stłamsić, ale np. kibice mieli to w okolicach remisu. Myślę, że wygrywał rundy, jednak raczej nieznacznie. Suslenkow pokazał się jako mocny fizycznie byk (silny, odporny, z mocną kondycją), ale IMO nie ma atutów typu rozmiar, szybkość czy technika, żeby zagrozić czołówce. Na tej samej gali boksował jeszcze Jałyjew (powinien mieć wygraną z Yoką) i zaliczył fajne KO, obejrzałbym takie zestawienie jak Jałyjew - Suslenkow.
