Mariusz Wach: Sparowałem z Furym, nie boję się go

Dodano: 9 lipca 2026 14:35
Wach: Chcę pokonać Fury'ego i pokrzyżować plany jego walki z Joshuą
Redakcja, TalkSport
Łukasz Furman

- Przegrałem ostatnio kilka walk, zrobię jednak wszystko, aby pokrzyżować plany promotorom i nie dopuścić do walki Fury'ego z Joshuą - zapowiada Mariusz Wach (39-13, 20 KO), który 24 lipca w Tajlandii skrzyżuje rękawice ze sławnym Tysonem Furym (35-2-1, 24 KO).

Mało kto daje szanse polskiemu pięściarzowi, ale doświadczony olbrzym wierzy, iż tą jedną walką odwróci tory swojej kariery. Przypomnijmy bowiem, że Fury ma już wstępnie dogadaną potyczkę z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO) pod koniec roku. Ewentualna wygrana "Wikinga" otworzyłaby mu wiele furtek, ale przecież czas trudno oszukać, a Mariusz niedługo skończy 47 lat.

- Wyobrażam sobie, że to będzie najtrudniejsza walka w mojej karierze i tak ją traktuję. Dlatego trenuję bardzo ciężko. A moim zdaniem Tyson nie będzie przygotowany na nią w stu procentach. On już jest myślami przy walce z Joshuą. Trochę liczę na to, że skupi się na kręceniu kolejnej serii dokumentu o swojej rodzinie, nie będzie idealnie przygotowany, a jeśli tak się stanie, wówczas zamierzam to wykorzystać - kontynuował były pretendent do mistrzostwa świata królewskiej kategorii. Przegrał jednak na punkty z Władimirem Kliczką w listopadzie 2012 roku.

- Tyson to świetny zawodnik, według mnie wciąż należący do najlepszej trójki obecnej wagi ciężkiej. Ma dobre nogi i balans tułowiem, jest szybki, dynamiczny i silny fizycznie. Walka z nim to prawdziwy zaszczyt, bo on przecież mógł wybrać dowolnego pięściarza, a wybrał mnie. Mam dla niego sporo szacunku, ale w żaden sposób się go nie obawiam. Kilka lat temu sparowaliśmy i nie ukrywam, że był jednym z tych zawodników, z którym od dawna chciałem najbardziej się zmierzyć - zakończył Wach.

Więcej informacji: Mariusz WachTyson Fury
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez