Wokół wagi ciężkiej (8 lipca 2026)
Ukłon władz Londynu w sprawie walki Fury vs Joshua, zamieszanie na polskim podwórku - oto skrót wiadomości z samej tylko wagi ciężkiej.
- Jestem ostatnio bombardowany pytaniami o sytuację Damiana Knyby. Dla mnie nic się nie zmienia i czekamy 3 października na jego walkę z Kacprem Meyną. Wszystko będzie przygotowane i w naszej ocenie ten pojedynek musi się odbyć - mówi Krystian Każyszka, promotor Meyny i organizator gali w Koszalinie. Szef grupy Rocky przekonuje, że kontrakty wcześniej podpisały wszystkie strony.
29 sierpnia w Sopocie dojdzie do polsko-polskiego starcia Macieja Smokowskiego (7-1, 2 KO) z Bartoszem Dąbrowskim (1-0, 1 KO).
- Może w tym roku, może w przyszłym, a może dopiero za dwa lata, ale prędzej czy później na pewno zmierzę się z Danielem Dubois. Promujący nas obu Frank Warren zapewne będzie chciał, abyśmy najpierw pozbierali wszystkie pasy, w końcu jednak zawalczymy - mówi Moses Itauma (14-0, 12 KO). Wspomniany Daniel Dubois (23-3, 22 KO) zasiada na tronie federacji WBO.
Sadiq Khan - burmistrz Londynu, zrobił ukłon w stronę walki Tysona Fury'ego (35-2-1, 24 KO) z Anthonym Joshuą (29-4, 26 KO) w ostatnim kwartale roku. Khan zgodził się wstępnie przymknąć oko na ciszę nocną, czego w stolicy Anglii pilnuje się bardzo mocno. Dzięki temu walka Joshuy z Furym mogłaby odbyć się około 4 nad ranem, tak jak pamiętna potyczka Tszyu vs Hatton dwie dekady temu w Manchesterze. To był główny wymóg Turkiego Alalshikha, aby wyczekiwany przez Brytyjczyków pojedynek odbył się na Stadionie Wembley.
