Znany skład sobotniej walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej
To już oficjalna informacja. Peter Kadiru (23-1, 13 KO), niegdyś najlepszy junior świata wagi super ciężkiej w boksie olimpijskim, w najbliższą sobotę zaatakuje tytuł mistrza świata federacji WBA!
Za pięć dni w Moskwie Murat Gasijew (33-2, 26 KO) - następca Aleksandra Usyka na tronie WBA, podejdzie do pierwszej obrony tytułu. Pierwotnie naprzeciw niego miał stanąć Tony Yoka, lecz na finiszu przygotowań nabawił się kontuzji pleców. Szybko zaczęto poszukiwania następcy Yoki. W kuluarach pojawiały się trzy nazwiska - Joe Joyce'a, Brandona Moore'a i właśnie Niemca. Wybrano Kadiru, co potwierdził Umar Kremlow, szef IBA i organizator sobotniej imprezy w stolicy Rosji.
- Od czasu zwycięstwa nad Senadem Gashim pozostawałem na sali treningowej. Nie mogę się już doczekać podróży do Rosji i tej walki. To najważniejszy moment mojej kariery, dam dobre show - zapowiada challenger.
- Boks bywa nieprzewidywalny, a mistrzowie muszą być gotowi na takie sytuacje. Byłem gotowy na Yokę, jestem gotowy na Kadiru. To duży i silny i zawodnik, z ogromnym doświadczeniem z ringów olimpijskich. Ale będę na niego gotowy, a pas WBA pozostanie w Rosji - ripostuje Gasijew.

Dawno temu znokautował go Mroczkowski, ale chwilę potem wziął rewanż na Kamilu w półfinale mistrzowskiej imprezy. Był też znokautowany przez journeymana, więc to nie jest betonowa szczęka. Mimo tego uważam, że w pierwszych rundach może napsuć trochę krwi leniwemu, człapiącemu Gasijewowi. W końcu jednak Murat go czymś złapie.

Nawet sensownie jak na zastępstwo patrząc z papierowego punktu widzenia, niemniej myślę że będzie nokaut na Kadiru, albo coś na modłę Kliczko vs Byrd i niespodzianka. W końcu bywa tak, że niektórzy się w czepku urodzili:)
