Joyce dla Gasijewa? Fury kpi z rywala Joshuy
Niespodziewany pretendent do mistrzostwa świata? Król gołych piąch mocny również w rękawicach. Oto skrót wiadomości z samej tylko wagi ciężkiej!
- Przecież ten rywal Joshuy to jakiś zwykły "bramkarz" z klubu, nikt więcej - przekonuje Tyson Fury (35-2-1, 24 KO), który na rywala wybrał sobie 47-letniego Mariusza Wacha (39-13, 20 KO). Przypomnijmy, że Anthony Joshua (29-4, 26 KO) już za trzy tygodnie spotka się z Kristianem Prengą (20-1, 20 KO).
Ceniony journeyman David Allen (26-9-2, 20 KO) wystąpi 5 września w Dublinie na gali z pożegnalną walką Katie Taylor. Tam jego rywalem będzie Thomas Carty (11-1, 9 KO). Pojedynek zakontraktowano na dziesięć rund.
Gustavo Trujillo (12-0, 11 KO) uchodzi za najlepszego zawodnika wagi ciężkiej walk na gołe pięści, ale równie dobrze radzi sobie z rękawicami na dłoniach. Federacja WBO notuje go na trzynastym miejscu swojego rankingu, a Kubańczyk pobił przed czasem Calvina Barnetta (7-6, 4 KO). W siódmej rundzie najpierw posłał go na deski ciosami na korpus, a za moment dokończył dzieła zniszczenia krótkim prawym sierpowym.
Ponad dwumetrowy Jachongir Żokirow (2-0, 2 KO) - mistrz świata juniorów i naturalny następca Żałołowa - zastopował w drugim starciu Zachary'ego Spillera (5-1, 4 KO).
Demsey McKean (25-2, 17 KO) odbudowuje swoją pozycję i właśnie zanotował trzecie zwycięstwo przed czasem z rzędu. Tym razem w połowie czwartej odsłony poddał swoimi ciosami Liama Talivaę (8-3, 4 KO).
Otto Wallin (28-3, 16 KO) związał się z Zuffa Boxing i 26 lipca na numerowanej gali z cyferką dziewięć spotka się z Władysławem Sirenką (22-1, 19 KO).
Grupa Queensberry Promotions rozdaje karty w wadze ciężkiej i właśnie zakontraktowała kolejnego mocnego zawodnika. To Guido Vianello (14-3-1, 12 KO), olimpijczyk z Rio (2016) w barwach Włoch. Mocny Vianello był dotąd związany ze stajnią Top Rank i ma kilka cennych skalpów na koncie.
Niespodziewana kandydatura do miana pretendenta do pasa WBA. W nocy informowaliśmy już Was o kontuzji pleców Tony'ego Yoki. Zasiadający na tronie Murat Gasijew (33-2, 26 KO) pozostał bez partnera do tańca, a przecież gala w Moskwie już za osiem dni. Swoją walkę na 11 lipca również ma zaplanowaną Joe Joyce (16-4, 15 KO) i choć Anglik zanotował cztery porażki w pięciu ostatnich startach, to właśnie on, srebrny medalista olimpijski z Rio (2016), jest w tym momencie głównym kandydatem do starcia z Gasijewem. Pytanie tylko, czy zaakceptuje go federacja?

Gasijew Joyce jestem bardzo za - lepiej niż z wiecznie niedowożącym Yoką. Parę lat temu Gasijew byłby raczej bez szans, bo Joyce był jak ściana, ale teraz jest spokojnie w zasięgu Gasijewa. Z kolei Rosjanin (Osetyniec) jest na tyle prosty na nogach i w obronie, że Joyce może z nim mieć łatwiej niż np. z Chisorą i układ stylów moim zdaniem może pracować na zniwelowanie przewagi jakości, którą w tym momencie ma Gasijew. Ogólnie bardzo fajne zestawienie byłoby.

Dwa wozy z węglem:) ale potrafiący solidnie przygrzmocić. Też byłbym za tą niespodziewaną kandydaturą, ale w zanadrzu domniemuję, że pewnie jest jeszcze jeden z królów Albanii chyba znaczy Hysa:)
