50-letni Cunningham nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
Za dwa tygodnie Steve Cunningham (30-9-1, 13 KO) skończy 50 lat, wciąż jednak ma w sobie ducha wojownika i potrzebę rywalizacji.
Doskonale znany polskim kibicom były dwukrotny mistrz świata wagi cruiser pauzuje już od pięciu lat, gdy wypunktował Franka Mira. I jest zdeterminowany, by znów zawalczyć. Do tego stopnia, iż jest gotów zdjąć rękawice, żeby pobić się na gołe pięści.
- Z przyjemnością wrócę do boksu, tylko niestety mój telefon wciąż milczy. Ale jestem również zainteresowany debiutem w walkach na gołe pięści - zapewnia dawny rywal polskich pięściarzy, który podtrzymuje formę w rozgrywkach Team Boxing League (jednorundówki).
Przypomnijmy, że weteran z Filadelfii stoczył po dwie walki z Krzysztofem Włodarczykiem oraz Tomaszem Adamkiem, a potem jeszcze jedną z Krzysztofem Głowackim.

Ibeabuchi vs Cunningham w boksie bym zobaczył, ale na gołe pieści też mogłoby być ciekawe. W końcu wiek podobny:)
