Kto następcą Usyka na tronie federacji IBF?
Władze International Boxing Federation wydały rozporządzenie odnośnie wakującego tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.
Po tym, jak Aleksander Usyk oddał mistrzowskie pasy, trzy z czterech organizacji musiały poszukać drogi, by wyłonić nowych mistrzów. IBF wyznaczyła dwóch zawodników, którzy mają zaboksować o wakujące trofeum.
Pierwszym z nich jest oczywiście Frank Sanchez (26-1, 19 KO), który przecież wygrał oficjalny eliminator, bijąc pięć tygodni temu Richarda Torreza (KO 2). Kolejnym najwyżej rozstawionym zawodnikiem rankingu jest Moses Itauma (14-0, 12 KO) i to jego wyznaczono jako tego drugiego pięściarza. Problem w tym, że 21-letni Anglik ma już zaplanowany inny występ. Jego oponentem 29 sierpnia w Londynie będzie Filip Hrgović (20-1, 15 KO), numer trzy w zestawieniu IBF.
W rzeczywistości więc Sanchez czeka na wynik sierpniowej walki i zmierzy się potem z Itaumą bądź Hrgoviciem o wakujący tytuł mistrza świata wagi ciężkiej organizacji IBF.

Może być Sanchez vs Żałołow/Joshua/Fury/Wilder o tymczasowy pas IBF, tyle że drugi i trzeci walczą z kimś innym, a ostatecznie ze sobą, a czwarty jest potencjalnym rywalem Usyka, więc kubańsko-uzbecka konfrontacja mogłaby wypalić, co byłoby świetnym rozwiązaniem z punktu widzenia kibica. Zwycięzca takiego zestawienia zawalczyłby o pełnoprawny tytuł z wygranym pary Itauma vs Hrgovic. Kupiłbym to w ciemno.
