Jon Jones lub Deontay Wilder na ostatnią walkę Aleksandra Usyka?

Dodano: 30 czerwca 2026 07:18
Dwie opcje Usyka na pożegnalną walkę
Redakcja, The Ring
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Cztery dni temu Aleksander Usyk (25-0, 16 KO) ogłosił, że oddaje wszystkie pasy wagi ciężkiej, a zarazem zapowiedział ostatnią walkę. Z kim i kiedy zaboksuje więc znakomity Ukrainiec?

Na pewno chodzi już tylko o duży zarobek, który zapewni niedawnemu liderowi zestawień P4P bezpieczeństwo finansowe - w teorii - na kilka pokoleń do przodu. Kilkadziesiąt godzin temu Eddie Hearn zasugerował, iż ostatnim rywalem Usyka będzie prawdopodobnie Deontay Wilder (45-4-1, 43 KO), były mistrz WBC wagi ciężkiej i ostatni wielki z ery Usyka, którego nie ma jeszcze na rozkładzie.

Poniekąd słowa te potwierdził Sergiej Łapin, trener Usyka i ktoś na wzór rzecznika prasowego jego zespołu. Przyznał on, że Wilder jest jedną z dwóch opcji. Tą drugą pozostaje podobno Jon Jones, prawdopodobnie najlepszy "półciężki" i "ciężki" w historii MMA.

Nazwisko Jonesa wydaje się o tyle realne, że Usyk mógłby związać się na ostatnią walkę z projektem Zuffa Boxing, a przecież Dana White przez lata współpracował z Jonesem, gdy ten walczył dla UFC. Łapin dodał, iż pożegnalny pojedynek planowany jest na koniec roku w USA.

Więcej informacji: Deontay WilderAleksander Usyk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Avatar
starykibic
30-06-2026 09:41:42
Zrzeczenie się pasów wskazuje, że na dzisiaj Usykowi bliżej do Jonesa. Gdyby myślał o Wilderze to w puli byłyby pasy. Wtedy byłby większy prestiż pożegnalnej walki i większe pieniądze.
Już w walce z Verhoevenem pojawiły się głosy krytyki, że walczą o tytuły. Drugi raz Usyk nie będzie chciał, żeby mu to wypominano. Nie chce ryzykować skazy na swoim dziedzictwie. Dlatego z Jonesem będzie bez pasów.
Z drugiej strony wszystko zależy od szczegółowych negocjacji, więc niczego jeszcze nie można wykluczyć.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
puncher48
30-06-2026 10:05:36
Jones bez sensu, bo to typowy parterowiec od zarania dziejów, sportowo znakomity, a wręcz legendarny, ale nijak ma się to do stójki. Jakby miał to być przeciwnik w ramach krzyżowej walki to taki Verhoeven był znakomitym/jest wyborem, inną opcją byłby Pereira, ale sam się wykluczył(porażka), bo to również kickbokser najwyższej próby. W mojej opinii Wilder jest najlepszą opcją i to on powinien być celem.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
30-06-2026 11:04:21
Ze sportowego punktu widzenia Wilder byłby najlepszą opcją z tych rozważanych. Zdecydowanie wolał bym zobaczyć Usyka z Deontayem, niż z kimkolwiek z poza boksu. Ale nie wiemy co siedzi w głowie Aleksandra.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
rocky86
30-06-2026 17:55:40
Jak dla mnie ostatnie walki Usyka nie mają już żadnego wymiaru sportowego, niezależnie z kim wyjdzie do ringu. Teraz chodzi już tylko o $ na emeryturę. Kto da więcej ten będzie z nim walczyć. Czy to Wilder, Jonej i Mike Tyson, jeden pies.

Słaba końcówka, ale karierę miał wybitną, pobił wszystkich którzy byli do pobicia w dwóch dywizjach, może zawalczyć w ostatniej walce  z orangutanem.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Avatar
starykibic
01-07-2026 10:15:19
Jeśli chodzi o końcówkę kariery Usyka, to mam swoją teorię. Kiedyś już o tym pisałem, ale podsumuję jeszcze raz. Kiedy Aleksander przeszedł do HW to istniały dwie możliwości; albo jego kariera ruszy z kopyta, albo będzie się ślimaczyć. To drugie było bardzo prawdopodobne, szczególnie gdy spojrzymy jak Fury migał się przed walką z Ukraińcem. Zapewne Tyson przeciągał by to w nieskończoność, bo jego pozycja umożliwiała mu to. Usyk nie miał dużo czasu i istniała obawa, że jego największe sukcesy i zarobione pieniądze to będzie cruiser. Wtedy do gry wszedł Turki i kariera Usyka przyspieszyła. Nie twierdzę, że bez Arabów Usyk nie byłby mistrzem w HW. Ale na pewno nie miałby tylu spektakularnych walk i takich kosmicznych wypłat.
Tylko, że wszystko ma swoją cenę; Saudowie pomogli Aleksandrowi w pełni rozwinąć jego karierę, ale coś za coś. Teraz przyszedł czas czas na spłatę długu. Czyli występy typu "walka" z Verhoevenem. Saudowie wymyślili sobie, że tego typy widowiska przyniosą im rozgłos i prestiż. Prestiż taki, jaki oni sobie wyobrażają.
Podejrzewam, że Usyk jest średnio zachwycony tym czymś, ale spokojnie wypełni całość kontraktu. Wie, że życie nie kończy się po zejście z ringu. Później będzie chciał prężnie działać w biznesie i polityce. Do tego będą mu potrzebne dobre relacje z wielkimi tego świata. Dlatego stara się nawiązać przyjaźnie w Londynie i Rijadzie.
Jakby nie patrzeć facet myśli i jak na razie perfekcyjnie realizuje swój plan na życie.
Lubię to![ 0 : 0 ]Nie lubię tego!
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez