Kto partnerem Usyka w jego ostatnim tańcu?
Choć Aleksander Usyk (25-0, 16 KO) oddał już wszystkie mistrzowskie pasy wagi ciężkiej, to zapowiedział swój ostatni taniec. Tylko kto będzie jego partnerem w tym tańcu?
Swoją teorię ma sławny brytyjski promotor Eddie Hearn, któremu Ukrainiec wybił kilku zawodników, z Bellew, Chisorą i Joshuą (x2) na czele. Szef grupy Matchroom spodziewa się ogłoszenia wkrótce walki z Deontayem Wilderem (45-4-1, 43 KO).
- Usyk przebiegiem całej kariery zasłużył sobie na to, aby robić teraz co tylko zechce. Według mnie jego następnym przeciwnikiem będzie Wilderem i tego właśnie chce. Sprawdzi, gdzie za tę walkę zarobi najwięcej i tym pojedynkiem pożegna się z boksem. Wierzę, że on do tego właśnie będzie dążył, ale nie mam z tym problemu, bo zasłużył na prawo do robienia co chce - powiedział Hearn.

Jak walka ma się odbyć w Ameryce to Wilder i to jest oczywiste, tym bardziej że jest w passie zwycięstw, a i ma ten wciąż demoniczny cios(być może). W biografii Ukraińca brakuje tylko tego nazwiska jak wszyscy dobrze wiemy, więc taki pojedynek niejeden zobaczy, tym bardziej, że to prawdopodobnie ostatni taniec dla każdego z nich.

Ostatni taniec to będzie dla Usyka. W przypadku Wildera już nie był bym tego taki pewien. Nawet jeśli przegra przed czasem, to zapewne stwierdzi, że to tak przez przypadek. A wszystko co najlepsze, jeszcze przed nim.

Surace choć waciany skazywany był na pożarcie i miał być ofiarą, a okazał się katem dla Munguiy i to w spektakularny sposób. Wprawdzie to inny garnitur zawodników, ale niespodzianki są wkalkulowane w sport (Leicester City w 2016 w Anglii-beniaminek !). Dla Usyka walka z Wilderem to taka wisienka na torcie oraz spięcie klamry i niewątpliwie na 99,9 % jest faworytem, a ten jeden pozostaje dla Amerykanina za cios lub innego czarnego łabędzia, który może pomieszać szyki. Amerykanin w razie wygranej lub zaskakująco dobrej postawy otworzy sobie drogę do kasowych walk, które obsypią go dukatami, a Ukrainiec ma motywacje, aby z przytupem zakończyć swoją karierę. Dlatego uważam, że jest to w chwili obecnej całkiem ciekawa konfrontacja.
