Biwoł znów idzie pod nóż
Dmitrij Biwoł (25-1, 12 KO) ma wszystko co potrzeba do boksu, niestety coraz częściej szwankuje u niego zdrowie. Mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBA, IBF i WBO przejdzie kolejną operację.
Rosjanin po rewanżu z Beterbijewem zrobił sobie aż piętnaście miesięcy przerwy. Przeszedł dwie operacje, a następnie długo rehabilitował przepuklinę kręgosłupa. To była kontuzja, która podobno przeszkadzała mu od lat. Plecy naprawiono, Biwoł w świetnym stylu pokonał w Michaela Eiferta, ale potrzebny jest kolejny zabieg. Tym razem champion podda się operacji lewego łokcia. Zaplanowaną ją na 4 lipca.
Termin kolejnej walki Biwoła uzależniony będzie od procesu gojenia ran i oczywiście powodzenia operacji. Ekipa mistrza zdradziła, iż kolejnym rywalem będzie prawdopodobnie Callum Smith (31-2, 22 KO), posiadacz pasa WBO w wersji tymczasowej.
