Joe Joyce: Wciąż się uczę i naprawiam błędy
Joe Joyce (16-4, 15 KO) wie, że w wieku 41 lat, przy czterech porażkach w pięciu ostatnich walkach, ta najbliższa będzie prawdopodobnie jego ostatnią szansą na coś dużego i poważnego.
Przypomnijmy, że wicemistrz olimpijski wagi super ciężkiej z Rio (2016) wystąpi 11 lipca w Moskwie, gdzie czekać na niego będzie Artem Suslenkow (14-0, 9 KO). W poprzednim rankingu federacji WBA Rosjanin zajmował dziewiąte miejsce. Brytyjczyk postawił na zmiany i do tej walki przygotowuje go Javan "Sugar" Hill, szkoleniowiec Tysona Fury'ego. I po cichu liczy, że wygrana, może dwie, dadzą mu rewanż z Danielem Dubois (23-3, 22 KO). Co prawda Dubois to panujący mistrz świata federacji WBO, ale pierwszą porażkę w karierze zadał mu właśnie Joyce. A to mogłoby skusić "DDD" do drugiej walki.
- Na pewno złym ruchem i pomysłem było wzięcie walki z Zhangiem Zhilei, kiedy byłem posiadaczem pasa WBO w wersji tymczasowej. Miałem na rozkładzie Dubois czy Parkera i błędem było branie tamtej walki. Teraz motywacją jest przede wszystkim zwycięstwo. Wprowadziłem kilka zmian, ciężko trenuję i staram się naprawiać błędy. Nauczyłem się sporo w ostatnim czasie i chcę to wszystko pokazać w najbliższym pojedynku. A potem będę celował w rewanż z Dubois - powiedział Joyce.
